Zagłębie Lubin przystąpi do najbliższego meczu z Zagłębiem Sosnowiec w możliwym osłabieniu. W klubie wykryto koronawirusa i klub postąpił zgodnie z reżimem sanitarnym.
Drużyna Zagłębia Lubin przygotowuje się do meczu następnej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasa, w której ich przeciwnikiem będzie Radomiak Radom. W czwartek wszyscy członkowie drużyny (piłkarze i sztab) zostali poddani testom na obecność wirusa SARS-CoV-2. Okazało się, że dwie pobrane próbki dały wynik pozytywny.
W klubie błyskawicznie podjęto działania i zarażone osoby zostały odizolowane od reszty zespołu i przebywają na kwarantannie. Klub z dolnośląskiego nie podał szczegółów i nie podał nazwisk zarażonych osób.
Niewykluczone, że wśród zarażonych są piłkarze pierwszego zespołu i trener Dariusz Żuraw będzie miał nieco okrojony wybór na nadchodzący mecz z Radomiakiem, który rzecz jasna nie jest w żadnym stopniu zagrożony. Zawodnicy Zagłębia którzy otrzymali negatywne wyniki brali udział w jednostce treningowej.
Starcie Zagłębia Lubin z Radomiakiem odbędzie się w poniedziałek 22.11 o godzinie 17:00.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.