Przejdź do treści
Kosecki dla PN: Niech pukną się w czoło lub wejdą do lodówki!

Polska Ekstraklasa

Kosecki dla PN: Niech pukną się w czoło lub wejdą do lodówki!

– O tym, że nie awansowaliśmy do fazy grupowej Ligi Mistrzów zadecydowało pierwsze dziesięć minut rewanżowego meczu ze Steauą, w których straciliśmy dwie bramki. Robiliśmy wszystko, aby odwrócić losy spotkania. Wydaje mi się, że za późno doprowadziliśmy do wyrównania. Gdyby nastąpiło to wcześniej, to dziś być może rozmawialibyśmy w zupełnie innych nastrojach – w rozmowie z PilkaNozna.pl powiedział zawodnik Legii Warszawa, Jakub Kosecki.


Szymon Bartnicki: Niektórzy zarzucają wam, że przegraliście bój o Champions League, ponieważ tak naprawdę nie podjęliście walki…

Jakub Kosecki: Wszyscy oni niech pukną się w czoło lub wejdą do lodówki. Dobijają mnie tak głupie opinie. Teraz, gdy rozmawiamy siedzę na łóżku, ale gdy słyszę te brednie to najchętniej zapadłbym się pod nie.

– Przez ostatnie dwadzieścia minut to jednak goście częściej utrzymywali się przy piłce, raz po raz wznawiając grę z rzutu wolnego, co uniemożliwiło wam ataki.

– To tylko dowód na to, że agresywnie walczyliśmy o każdą piłkę. Nie jedna drużyna przegrywając 0:2 załamałaby się i zakończyłaby mecz z dużo większym bagażem bramek. My wstaliśmy z kolan i daliśmy z siebie naprawdę wszystko.

– Dlaczego więc nie awansowaliście?

– Robiliśmy wiele, aby było inaczej. Żadnego z meczów z rumuńską drużyną nie przegraliśmy, co też jest nie bez znaczenia. Wydaje mi się, że w rewanżu byliśmy zdecydowanie lepszym zespołem, ale do szczęścia zabrakło nam jednej bramki.

– Częste rotacje w składzie nie odbiły się na waszej dyspozycji?

– Nie sądzę, bo Jan Urban wiedział co robi. Ciekawe, że najpierw wszyscy zachwycają się tym, że trener daje szanse temu czy innemu zawodnikowi, a jak ten nie odpali to mówią, że debil, że się nie nadaje i trzeba go zwolnić lub chociaż zesłać do rezerw.

– Nie brakuje opinii, iż wobec mocno przeciętnej postawy w poprzednich meczach, szczęściem jest tak naprawdę to, że zagracie w Lidze Europy…

– Nie rozumiem tak krytycznych oceń skoro w eliminacjach nie zaznaliśmy smaku porażki. Owszem, słabo wypadaliśmy w pierwszych połowach, ale w drugich nasza gra wyglądała zupełnie inaczej. Wszyscy wiedzieliśmy, o co rywalizujemy. Powtarzam po raz kolejny – daliśmy z siebie wszystko. Jeżeli ktoś tego nie widział, to mu współczuję.

– Mimo braku porażek po każdym z tych spotkań i tak krytykowano Legię choćby za mało efektowny styl.

– Kompletnie niesłusznie. Ludzie mają chyba jakiś kompleks naszego klubu. Być może boli ich to, że możemy pozwolić sobie na ściąganie najlepszych zawodników z T-Mobile Ekstraklasy? Niestety nie jesteśmy w stanie sprowadzać lepszych piłkarzy, dlatego nie powinno oczekiwać się od nas cudów. Trafiliśmy na zespół, który ma potężny budżet i jest w stanie kupić graczy jakich sobie zażyczy, a my jesteśmy na etapie sprzedawania największych talentów za 2-2,5 mln euro. Mimo to praca prezesa, sztabu szkoleniowego, ale i zawodników zasługuje na szacunek. Niestety, żyjemy w Polsce, gdzie jest wielka szydera. Nikt nie docenia naszych starań i nie powie, że za rok może będzie lepiej tylko zawsze jest gnojenie i wyciąganie największych brudów. Ja już się do tego przyzwyczaiłem i dlatego swoje racje staram się udowadniać na boisku.

– Może dziennikarze mają wobec was wygórowane oczekiwania?

– Absolutnie! Legia mogła i powinna awansować do Ligi Mistrzów. Szkoda tylko, że przed spotkaniem rewanżowym ze Steauą pisano o tym, jak wszystko jest fajnie, super, pięknie, a po jego zakończeniu zmieszano nas z błotem totalnie temu zaprzeczając. Często spotykaliśmy się z dziennikarzami po meczu i widzieliśmy jak reagowali na nasz widok. Prawda jest taka, że wielu z nich czasami za bardzo daje ponieść się emocjom. Nie raz widziałem przedstawicieli mediów, którzy mylą nazwiska piłkarzy czy też nie wiedzą, w jakim mieście się znajdują i zamiast Lubin piszą Lublin. Dziennikarze są od tego, aby pisać coś mądrego. Z nikim konfliktu nie mam, ale nie rozumiem nagonki, która na nas ciągle spływa.

– Za dwa dni kończy się letnie okno transferowe. Co powiesz kibicom Legii, którzy obawiają się o to, czy przypadkiem za chwilę nie rozstaniesz się z warszawskim klubem?

– W tym momencie nigdzie się nie ruszam. W Warszawie mam wspaniałych kibiców i narzeczoną, których nie chcę opuszczać. Najważniejszym argumentem piłkarskim jest jednak Jan Urban, który uwierzył we mnie, za co chcę mu podziękować. Za trenera Urbana dałbym urwać sobie nogę. Gdyby nie on, to nie byłoby mnie tu gdzie jestem. Zostaję w Legii, bo za rok zamierzam znów walczyć o Ligę Mistrzów. Przede wszystkim chcę kontynuować pracę z trenerem Urbanem, dzięki któremu z uśmiechem na twarzy wstaje się z łóżka i chce się iść na trening.

– Dziś masz urodziny. Czego ci życzyć?

– Zdrowia przede wszystkim oraz tego, abyśmy za rok rozmawiali o Lidze Mistrzów w odmiennych nastrojach.
Szymon BARTNICKI
Obserwuj autora na Twitterze!
fot. Łukasz Skwiot

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej