Roman
Kosecki jest kandydatem na prezesa PZPN, ale wielu najmłodszych
kibiców bardziej kojarzy byłego reprezentacyjnego napastnika
jako ojca Kuby, obecnego legionisty, niż piłkarskiego działacza.
Podczas debaty w redakcji „PN”, na którą Kosa-senior
stawił się jako pierwszy, nie sposób było nie zapytać, jak
z perspektywy taty aktualny poseł na sejm ocenia rozwój
następcy.
– Szczerze? Kuba musi jeszcze trochę popracować, żeby
mnie dogonić – powiedział ze śmiechem Roman. – Nie ma jeszcze
takiego gazu jak ja w najlepszych latach, musi też nabrać
mięśniowej masy. To znaczy góra, klatka piersiowa, wygląda
już całkiem dobrze, co wystawia pozytywne świadectwo trenerowi od
przygotowania fizycznego zatrudnionego w Legii, ale nogi musi jeszcze
wzmocnić. I to zdecydowanie, zwłaszcza jeśli chce dogonić ojca!
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.