Legia Warszawa uległa Samsunsporowi 0:1 w pierwszym meczu fazy zasadniczej Ligi Konferencji. Trener Edward Iordanescu zszokował tym, jaki skład desygnował do gry w czwartkowy wieczór.
Patrząc na wyjściową jedenastkę „Wojskowych”, można było odnieść wrażenie, że odpuścili oni spotkanie z Turkami, oszczędzając pierwszy garnitur na potyczkę z Górnikiem Zabrze. Na murawę od pierwszej minuty wybiegli bowiem w czwartek niemal wyłącznie zawodnicy, którzy w ostatnim czasie grali bardzo mało bądź wcale.
Decyzje Edwarda Iordanescu ostro skrytykował na antenie Polsatu Sport Roman Kosecki: – Nie rozumiem tego kompletnie! Legia teraz zaczęła rozgrywki, będzie grała cały rok o mistrzostwo Polski i mecz z Górnikiem Zabrze jest najważniejszy. Nie Samsunspor, Górnik Zabrze! Człowieku! Jak chcesz sobie pokombinować, to pokombinuj sobie z Górnikiem, a nie z Samsunsporem, z którym grasz o Europę i pieniądze! Czyli Legia będzie grała cały rok, żeby zagrać w przyszłorocznych pucharach i w pierwszym meczu pucharowym wyjdzie sobie z sześcioma, siedmioma nowymi zawodnikami. A niech sobie pograją…
– Panowie zarządzający, weźcie trochę tego trenera „przyduście”, bo nie tego się oczekuje. Ja uważam, że w meczach międzynarodowych Legia ma wyjść, ma walnąć taki Samsunspor – kontynuował były reprezentant Polski.
– Jak ja patrzyłem piłkarzy Legii, to ja dzisiaj z kulawą nogą wychodzę i gram lepiej niż niektórzy. Z moim brzuchem jakbym się rozpędził, to nikt by mnie nie zatrzymał. Wpadłbym w siatkę, rozwalił bramkę i wszyscy mieliby radochę, że „Kosa” wpadł do bramki – śmiał się Kosecki. (FT)
Dziś losowanie Ligi Konferencji. Na kogo mogą trafić polskie kluby?
W piątkowe popołudnie odbędzie się losowanie par drużyn, które zmierzą się ze sobą o awans do 1/8 finału Ligi Konferencji. Rywali poznają między innymi polskie kluby.
Legia ponownie ukarana przez UEFA! To efekt wydarzeń podczas meczu ze Spartą
Wojskowi zostali ukarani karą finansową przez UEFA za głoszenie nieodpowiednich treści dla wydarzenia sportowego. Kwota do zapłaty wynosi blisko 14 tys. euro.