Jakub Kosecki postanowił odnieść się do niektórych medialnych plotek, jakie od niedawna krążą na jego temat. Młody skrzydłowy Legii Warszawa zaapelował o to, by przestano go publicznie obrażać.
Bohater Wojskowych był w poniedziałek gościem Patryka Mirosławskiego w programie „As Wywiadu”. To właśnie wtedy oskarżył on niektórych dziennikarzy o przekraczanie granic dobrego smaku w swoim komentarzach. – Jestem bezczelny i te wszystkie docinki nie robią na mnie wrażenia. Media raz krytykują, innym razem piszą pozytywnie – od tego są media, to specyfika mojego zawodu. Jednak wbrew pewnym tekstom transwestytą nie jestem i proszę by mnie tak nie nazywano, gdyż przekracza to granice dobrego smaku – powiedział.
Słowa „Kosy” był skierowane głównie w kierunku tych, którzy jeszcze kilka tygodni wyśmiewali się z jego wyglądu i stylu ubierania się. – Raz założę bluzę, raz obcisłą koszulkę z dużym dekoltem, innym razem będę miał pedalską grzywkę. Taki mam styl i nie będę go zmieniał tylko dlatego, że komuś się to nie podoba – kontynuował.
– Czasem czytam o sobie, że jestem pedałem. Czy ktoś widział mnie w dwuznacznej sytuacji z mężczyzną? Jeśli ktoś pisze takie rzeczy tylko na podstawie tego jak ktoś się ubiera, to ma ze sobą duży problem. Mam do siebie dystans, nie zmartwię się tym, nie będę chował głowy w piasek. Będę sobą – zakończył.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.