– W meczu z Sevillą zagrają wszyscy dostępni zawodnicy. W zespole pojawiły się kontuzje, ale mam nadzieję, że liczna i wyrównana kadra da kibicom satysfakcję – powiedział prezes Legii, Paweł Kosmala.
– Obie drużyny wystąpią w pełnym składzie i nie dlatego, że ja tak deklaruję, ale tak mówi trener. Mamy wielu zawodników. Po 45. spotkaniach, które rozegraliśmy w tym sezonie są pewne kłopoty zdrowotne, dlatego nie możemy zadeklarować kto wystąpi. Zaproszenie na to spotkanie traktujemy jako gest, który bardzo doceniamy. Piłkarze cieszą się z tego meczu. Sevilla nie jest anonimowym rywalem. Hiszpanie na pewno nie będą się bronili, liczę, że zobaczymy wiele goli, tak jak w spotkaniu z Arsenalem – przyznał Kosmala.
– Ryzyko kontuzji istnieje na każdym treningu, a nie tylko meczu, dlatego nie ma ekstra sytuacji. Data została starannie dobrana, ponieważ to jeden z niewielu tygodni, w którym nie mamy meczu ligowego lub pucharowego. W takiej sytuacji trener często organizuje sparing lub grę wewnętrzną. Taki jest tryb prowadzenia drużyny. Zespół nie odpoczywa, ale rozgrywa potyczki i organizuje się sparingi. Taki mecz jest czymś słusznym z punktu widzenia szkoleniowego. Kiedy nie graliśmy w rozgrywkach o puchary często przy Łazienkowskiej odbywały się sparingi – przypomina prezes stołecznego klubu.
Legia Warszawa zmierzy się z Sevillą 17. kwietnia o godzinie 18:00 na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.