Kamil Kosowski, lider zespołu PGE GKS Bełchatów, po przegranej 1:2 ze Śląskiem Wrocław nie owijał w bawełnę swojego zdania na temat aktualnej sytuacji ostatniego zespołu w tabeli, który nie zdobył jeszcze w tym sezonie punktu. GKS nadal na dnie. Dwie asysty Mili i wygrana Śląska! – KLIKNIJ!
– Nie wiem co się stało – mówił po spotkaniu pomocnik. – Drużyna najwyraźniej jest w kryzysie i nie tylko pod względem fizycznym. Straciliśmy gola już w drugiej minucie po przerwie i nie mogliśmy na tę sytuację zareagować. Wciąż nie mamy na naszym koncie punktów i nie zmieni to fakt, że znów trener rywali nas komplementuje – dodał.
– Być może nie zasługujemy na porażki, ale i tak przegrywamy. Wydaje mi się, że coś musi się stać, należy rozwiązać ten problem i im szybciej to się stanie, tym będzie lepiej dla nas – zakończył.
Kosowski zagrał ze Śląskiem cały mecz.
Michał CZECHOWICZ „Piłka Nożna” źr. slaskwroclaw.pl
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.