Nad Borussią Dortmund wisi w tym sezonie istne fatum! Nie dość, że niedawno więzadła w kolanie zerwał Neven Subotić, to na dodatek we wtorkowym meczu reprezentacji Niemiec z Anglią kontuzji nabawił się Mats Hummels!
Hummels na murawie pojawił się w przerwie, bo o zmianę poprosił odczuwający dyskomfort w nodze Jerome Boateng. Jedna z największych gwiazd Borussii na murawie Wembley przebywała jednak tylko 20 minut. – Mats ma problemy ze stopą – powiedział po meczu Joachim Loew, ale nie chciał zabierać głosu w temacie ewentualnej pauzy piłkarza w najbliższym meczu ligowym.
A jak przecież wszyscy doskonale wiemy, Borussia w sobotę podejmie na Signal Iduna Park będący w gazie Bayern Monachium. Gdyby Hummels nie mógł zagrać, byłaby to ogromna strata dla BVB. Przecież niezdolny do gry jest Subotić, w zasadzie jedynym środkowym obrońcą na poziomie będącym do dyspozycji Kloppa jest teraz Sokratis.
Gdyby Hummels nie mógł zagrać w sobotę, musiałby go zapewne zastąpić młodzieżowiec z zespołu U-23. Chyba że Klopp nie będzie chciał aż tak ryzykować i dokona roszad, przekwalifikuje któregoś z defensywnych pomocników na środkowego obrońcę. Trzeba jednak przyznać, że sytuacja jest to niezwykle niekomfortowa…
Oczywiście wciąż pozostaje opcja zatrudnienia testowanego w ostatnich dniach Manuela Friedricha. Piłkarz zagrał nawet wczoraj w Paderborn w sparingu. W obliczu urazu Hummelsa zakontraktowanie byłego reprezentanta Niemiec jest coraz bardziej prawdopodobne, pytanie jednak, czy jego wystawienie w meczu z Bayernem nie byłoby największym ryzykiem…
24-letni Hummels dokładne badanie przejdzie w środę w Dortmundzie. Dopiero po nim okaże się, czy będzie zdolny do gry w sobotę.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.