Koszmarny błąd zadecydował! Górnik wywozi komplet punktów z Gliwic
Dzisiejsze zmagania w Ekstraklasie rozpoczęto od starcia Piasta Gliwice z Górnikiem Zabrze. Finalnie Zabrzanie zwyciężyli 1:0.
Długo wydawało się, że będzie to pierwszy mecz tego sezonu polskiej elity, w którym nie dane nam będzie zobaczyć bramki. Naprawdę mało brakowało, by rzeczywiście tak się stało.
Do pewnego momentu najbliżej bramki był Piast. Gospodarze nawet wpakowali futbolówkę do siatki oponentów, a konkretnie zrobił to Herman Barkouski, ale sędzia cofnął trafienie. Wcześniej piłkę ręką zagrał Michał Chrapek.
Nie licząc tej akcji, a także jeszcze jednej szarży Barkouskiego na samym początku meczu, to Gliwiczanie nie mieli zbyt wielu innych groźnych okazji. Ostatecznie nie oddali żadnego celnego strzału w światło bramki rywali.
Czterokrotnie udało się to natomiast przyjezdnym ze Śląska. Bardzo groźne sytuacje odnotowali Patrik Hellebrand czy Paweł Olkowski. Przy ich próbach świetny refleks pokazał bramkarz Frantisek Plach.
Wciąż czekamy na gola w Gliwicach! Hellebrand nieźle uderzył z dystansu, ale Frantisek Plach stanął na wysokości zadania 💪
Golkiper przyjezdnych nie popisał się jednak przy jedynym golu w tym spotkaniu. Plach fatalnie pomylił się przy dośrodkowaniu autorstwa Erika Janzy i sprezentował przeciwnikowi gola dającego zwycięstwo.
Dla Piasta był to pierwsze spotkanie w tym sezonie. Z kolei Górnik po dwóch meczach ma na swoim koncie komplet punktów i na ten moment zajmuje drugie miejsce w ligowej tabeli.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.