Wtorkowy wieczór już na stałe zapisze się na kartach historii Tottenhamu Hotspur. Finalista poprzedniej edycji Ligi Mistrzów został rozgromiony na własnym boisku przez Bayern Monachium (2:7) tracąc po raz pierwszy tak wiele goli przed własną publicznością w jakichkolwiek rozgrywkach.
Londyńczycy przyjęli we wtorkowy wieczór srogą lekcję futbolu (fot. Reuters)
Początek meczu nie zapowiadał takiej katastrofy. Co więcej, Tottenham przegrywał do przerwy tylko 1:2 i wydawało się, że po zmianie stron powalczy o dogonienie Bayernu. Jak się jednak okazało, mistrz Niemiec po wznowieniu gry bardzo szybko dołożył dwa kolejne trafienia i całkowicie pozbawił rywala ochoty na grę.
Brzemienne w skutkach błędy w obronie i znakomita postawa takich graczy jak Robert Lewandowski czy Serge Gnabry to był jednak przepis na pogrom, co ostatecznie się stało. Londyńczycy zostali rozbici w puch i pył, a siedem straconych goli na swoim boisku to coś co zdarzyło się im po raz pierwszy w historii.
To jednak nie wszystko. Klęska różnicą aż pięciu bramek to także niechlubny rekord, jeśli o występy angielskich klubów na arenie międzynarodowej na swoim terenie.
Mało? No to warto dodać, że klub z Anglii stracił tak wiele goli w europejskich pucharach po raz pierwszy od 1995 roku, kiedy to niemiecki FC Koeln rozgromił w Pucharze Intertoto… Tottenham (8:0).
7 – Tottenham Hotspur have conceded seven goals in a home match for the very first time in any major competition. Embarrassed. pic.twitter.com/3Yh8WarA7S
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.