Liverpool FC pożegnał się w środowy wieczór z Ligą Mistrzów. Drużyna prowadzona przez Juergena Kloppa przegrała na Anfield z Atletico Madryt (2:3) i odpadła z dalszej rywalizacji. Takie rozstrzygnięcie jest sporą niespodzianką, ponieważ The Reds uważano za jednego z wielkich faworytów nie tylko do awansu do 1/4 finału, ale wygrania całych rozgrywek.
To nie tak miało wyglądać, zdaje się mówić Juergen Klopp (fot. Reuters)
Po tym jak Liverpool przegrał w Madrycie (0:1) było wiadomo, że w rewanżu rzuci się rywalowi do gardła, chcąc powtórzyć wyczyn z ubiegłego sezonu, kiedy to odrobił trzy bramki straty z pierwszego starcia z Barceloną. Dominacja gospodarzy była całkowita, ale Atletico miało w bramce fantastycznie dysponowanego Jana Oblaka.
Słoweniec bronił w nieprawdopodobnych sytuacjach i gdyby nie jego postawa, to losy rywalizacji mogły zostać rozstrzygnięte już przed przerwą. Prowadzenie Liverpoolu po trafieniu głową Georginio Wijnalduma to był najniższy wymiar kary i można się było spodziewać, że po zmianie stron gospodarze będą chcieli przechylić szalę na swoją stronę.
Mimo kilkunastu sytuacji, udało się dopiero w dogrywce, ale trafienie Roberto Firmino nie zamknęło tego meczu. Błąd Adriana w bramce Liverpoolu napędził bowiem Atletico i spętał nogi piłkarzom Kloppa prowadząc ostatecznie do ich porażki i pożegnania się z Ligą Mistrzów.
Jak wyliczyli fachowcy „Opta” błąd Adriana nie były pierwszymi, które tak słono kosztowały Liverpool. Od sezonu 2017-18, nie było w Champions League żadnego innego zespołu, którego bramkarze myliby się tak często: wspomniany Adrian pomylił się raz, a aż trzy takie wpadki na swoim koncie zapisał Loris Karius.
Jeśli zaś chodzi o statystyki drużynowe, to The Reds pożegnali się z Ligą Mistrzów na etapie 1/8 finału po raz pierwszy od 2006 roku, kiedy lepsza od nich okazał się Benfica Lizbona. Co ciekawe, Wtedy także Liverpool był drużyną broniącą trofeum z poprzedniej kampanii.
2006 – Liverpool have fallen at the last 16 stage of the Champions League for the first time since 2006 (v Benfica), also as the reigning champions after lifting the trophy in 2005 at this season’s final destination – Istanbul. Eliminated. pic.twitter.com/tG4q73MpHB
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.