W meczu West Hamu znów padło dużo goli. Znów nie zabrakło dramaturgii w końcówce. Tym razem rozstrzygnięcie nie zapadło jednak na korzyść Łukasza Fabiańskiego i spółki.
Fabiański popełnił błąd, który doprowadził do straty gola przez West Ham. (fot. Reuters)
Ostatnie wyniki Młotów wytworzyły niebezpieczny z perspektywy londyńczyków trend. Podopieczni Davida Moyesa prowadzili z Arsenalem 3:0, lecz ostatecznie zremisowali 3:3. Wygrywali z Wolverhampton 3:0, ale finalnie zwyciężyli „tylko” 3:2. Leicester City także wbili 3 gole, by następnie stracić 2. Dziś zerwali z tą passą. Niestety nie w taki sposób, w jaki by chcieli.
Do przerwy West Ham przegrywał 0:2. Powrót na boisko imponującego w pierwszej części sezonu Angelo Ogbonny nie wpłynął pozytywnie na jego partnerów z defensywy. Wprost przeciwnie. Uśpił ich czujność. Sprawił, że poszczególni piłkarze poczuli się zbyt pewnie. Craig Dawson już w 36. minucie obejrzał drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę. Samobójcze trafienie zaliczył Issa Diop. Błąd, po którym piłkę w siatce umieścił Joelinton, popełnił Fabiański.
W drugiej połowie reprezentant Polski puścił gola numer trzy. Jego autorem został Joe Willock. Tym samym na nic zdały się trafienia gości. W 73. minucie bramkę zdobył Diop, w 78. cieszył się Jesse Lingard. Mimo to, Młoty opuściły St. James’ Park bez punktów.
Wygrana Srok oznacza, że te są coraz bliższe utrzymania w Premier League. Na sześć meczów przed końcem sezonu mają dziewięć punktów przewagi nad osiemnastym w tabeli Fulham. West Ham jest czwarty.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.