Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że Ivan Djurdjević i Krzysztof Kotorowski pożegnają się z Lechem Poznań. Obaj piłkarze nosili się zamiarem zakończenie swoich karier, ale ostatecznie zmienili zdanie.
35-letni Djurdjević rozegrał w minionym sezonie 15 spotkań w barwach „Kolejorza” i wszystko wskazywało na to, że od nowych rozgrywek będzie spełniał się jako trener. Nic z tego. W Poznaniu nikt nie wyobraża sobie kadry Lecha bez doświadczonego i niezwykle uniwersalnego Serba, dlatego będzie on bronił barw „Kolejorza” także w przyszłym sezonie.
Podobnie ma się sprawa jeśli chodzi o Kotorowskiego. Doświadczony bramkarz bardzo poważnie rozważał zawieszenie butów na kołku, ale ma jeszcze rok ważnego kontraktu i zamierza go wypełnić. – Jasiu będzie musiał się jeszcze ze mną pomęczyć – tak „Kotor” skomentował swoja rywalizacje o miejsce w bramce Lecha z Jasminem Burciem.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.