– Ja wiem, że wszyscy chcą, abyśmy grali ładnie i widowiskowo. Teraz jednak ciąży na nas olbrzymia presja. Zdajemy sobie sprawę, gdzie Lech był w tabeli i chcieliśmy to naprawić – stwierdził Krzysztof Kotorowski po spotkaniu Lecha Poznań z Legią (1:0).
Po golu Artjomsa Rudnevsa Kolejorz pokonał w Poznaniu Legię 1:0. – Presja była ogromna, z jednej i drugiej strony. Chcieliśmy wygrać, myślę, że widowiskowość będzie jak pojawi się trochę luzu psychicznego. Takie jest moje zdanie, najważniejsze są trzy punkty – przyznał golkiper Lecha, chwaląc przy okazji postawę kibiców Kolejorza. – Publiczność była niesamowita, zagrałem dziś po raz 172 oficjalny mecz, ale jak wychodziłem na murawę to włosy na całym ciele stanęły dęba. Niesamowite przeżycie.
Kotorowski zapytany o najbliższy mecz w Pucharze Polski stwierdził: – Myślę, że trzeba spokojnie skoncentrować się przed meczem z Podbeskidziem. Musimy tam pojechać i strzelić jedną, drugą bramkę. Łatwo się mówi, Wisła też tak myślała. Ale nie mamy innej możliwości jak tylko wygrać to spotkanie – zakończył bramkarz Lecha.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.