W piątkowy wieczór Lech Poznań zagra na wyjeździe z Ruchem Chorzów. – Potrzebujemy dobrego meczu i zwycięstwa, ale takiego pewnego – mówi Krzysztof Kotorowski, bramkarz Lecha.
Czego według piłkarza Lecha brakuje Kolejorzowi do wygrywania meczów? – Dopracowania detali. Nie gramy źle, szwankują szczegóły – kiepskie przyjęcie piłki, niecelne podania. Takie zagrania budują przeciwnika. Nam nie idzie, zaczynamy się denerwować. Jest 70 minuta. Kibice gwiżdżą, nam nadal nie wychodzi, narasta frustracja. Bijemy głową w mur – tłumaczy Kotor i zaznacza jednocześnie, że wbrew pozorom w szatni jest wszystko znakomicie poukładane.
– Wiemy, co chcemy grać. Nie chcę się usprawiedliwiać, ale to pod Lecha inni dobierają taktykę. Oglądają nas, wiedzą, że dużo gramy piłką, klepiemy, angażujemy się dużą ilością zawodników w ofensywę. Przeciwnicy czekają, czekają i w końcu doczekują się naszego błędu – dodaje.
Początek meczu Ruch – Lech w piątek o godzinie 20:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.