Były reprezentant Polski Wojciech Kowalewski wspomniał czasy, kiedy występował w ligach ukraińskiej i rosyjskiej. Przyznał, że miał wówczas czas, by okres świąteczny spędzać w Polsce, z rodziną.
– Akurat tak się fajnie składało, że mimo wielu lat w zagranicznych klubach okres Bożego Narodzenia mogłem spędzać w Polsce, według naszej tradycji. Miałem w tym czasie urlopy, bo tamte ligi nie grały – powiedział były bramkarz.
– Tam święta trwają od Nowego Roku praktycznie do 10 stycznia. Administracyjnie ten okres to paraliż kraju. Najważniejszy, kilka dni przed prawosławnym Bożym Narodzeniem, jest 1 stycznia. Właśnie wówczas przychodzi Dziadek Mróz, jest jołka, wręcza się prezenty. Czasami piłkarskie urlopy w Rosji kończyły się, o ile pamiętam, 5-6 stycznia, więc koledzy z drużyny obchodzili święta już na zgrupowaniach – dodał były zawodnik rosyjskich i ukraińskich klubów.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.