Pomocnik Lecha Poznań, Sergei Krivets nie próżnował podczas przerwy na mecze reprezentacji narodowych. Białorusin nie pojechał na zgrupowanie swojej kadry, jednak wykorzystał ten czas na nadrobienie zaległości treningowych.
Krivets nie przepracował należycie okresu przygotowawczego do nowego sezonu. Piłkarz zmagał się z urazem pleców a następnie musiał poddać się operacji przepukliny, dlatego nie był na sto procent gotowy do nowych rozgrywek. Jak sam przyznał, te kilka dodatkowych dni przeznaczonych na treningi było mu bardzo potrzebnych.
– Miałem teraz sporo czasu by solidnie potrenować i na pewno nie zmarnowałem tego okresu. Do tego rozegrałem całe spotkanie towarzyskie w Koszalinie. Zdobyłem w nim bramkę, podobnie jak w meczu z Górnikiem i te gole na pewno dodały mi pewności siebie – powiedział.
– Jestem już gotowy do gry na sto procent i chcę jak najszybciej wrócić do podstawowego składu – dodał Krivets.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.