Już w 60. minucie spotkania Śląska Wrocław z Podbeskidziem Bielsko-Biała boisko opuścił Krzysztof Król. Zmiana była wymuszona, gdyż defensor Górali miał problemy ze ścięgnem Achillesa.
– Już w 20. minucie czułem to ścięgno. Dociągnąłem do przerwy i w jej trakcie masażysta coś mi z tym zrobił. Niemniej, powiedziałem mu, że ma na mnie patrzeć, czy nie daję jakiś znaków dotyczących zmiany, bo ból się nasilał. Nie wiem co z tą nogą. Nie mogę nią normalnie ruszać… – powiedział po spotkaniu Król.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.