Real Madryt jest niemal pewny awansu do ćwierćfinału Pucharu Króla. Los Blancos roznieśli dzisiaj na Santiago Bernabeu Sevillę aż 3:0, a jednym z bohaterów meczu został JamesRodriguez, który zdobył dwa gole dla Królewskich.
Królewscy od początku zdominowali rywale, chociaż to Andaluzyjczycy stworzyli pierwszą groźną sytuację. W 4. minucie w pole karne wpadł Correa, uderzył z siedmiu metrów, ale jego strzał został zablokowany i piłka wyszła na rzut rożny, który nie przyniósł większego zagrożenia.
Odpowiedź gospodarzy była o wiele konkretniejsza. Piłkarze Realu założyli bardzo wysoki pressing, Casemiro odebrał piłkę N’Zonziemu na 20. metrze, dograł ją do Jamesa, który kapitalnie uderzył z 18. metrów i zmieścił futbolówkę przy samym słupku bramki gości, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie.
Bramka tylko napędziła i nakręciła jeszcze mocniej mistrzów świata do ataków. Już cztery minuty później kapitalnym dośrodkowaniem popisał się Carvajal, który dograł na jedenasty metr do Modricia, a ten efektownymi nożycami uderzył minimalnie obok celu. Kilka minut później w znakomitej sytuacji znalazł się Marcelo, ale jego uderzenie świetnie odbił golkiper Sevilli.
SergioRico był jednak bezradny chwilę później. Kroos idealnie dośrodkował z rzutu rożnego, do piłki kapitalnie nabiegł Varane i potężnym strzałem głową podwyższył wynik spotkania na 2:0! Dwie minuty później trzeciego gola powinien zdobyć Morata, ale przegrał pojedynek z bramkarzem gości.
W 34. minucie w końcu dobrą sytuację stworzyli przyjezdni. Błąd popełnił Casemiro, piłkę przejął Ganso, który błyskawicznie podał do Correi, ale ten uderzył prosto w Cassillę. Z dobitką zdążył jeszcze Iborra, ale jego strzał wylądował w trybunach Santiago Bernabeu.
Chwilę przed przerwą Real zadał trzeci cios. W polu karnym bezsensowny faul popełnił Mariano, który popchnął Modricia, do jedenastki podszedł JamesRodriguez i płaskim strzałem posłał piłkę do siatki.
Po zmianie stron Real nieco obniżył tempo gry, ale już trzy minuty po wznowieniu mógł strzelić czwartą bramkę. Kroos dograł na lewe skrzydło do Marcelo, ten dośrodkował w szesnastkę, ale nieczysto w piłkę trafił Morata… Chwilę później Brazylijczyk próbował pokonać Rico, ale jego uderzenie przeszło nad poprzeczką.
Królewscy do końca spotkania nie podkręcali już tempa. Intensywność była zdecydowanie na niższym poziomie niż w pierwszej połowie. Piłkarze Zidane’a stworzyli jeszcze kilka szans, ale albo byli blokowani (Isco) albo uprzedzał ich rywal (Varane).
Los Blancos postawili gigantyczny krok do awansu do ćwierćfinału Copa del Rey i rewanż wydaje się być formalnością. Drugie spotkanie pomiędzy Sevillą a Realem odbędzie się 12 stycznia.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.