Królewski rozwiał wątpliwości. „Nie będziemy robić rewolucji w tym zakresie”
Wisła Kraków marzenia o powrocie do Ekstraklasy zmuszona jest odłożyć w czasie o co najmniej rok. W czwartek „Biała Gwiazda” uległa w półfinale baraży o awans do elity Miedzi Legnica.
Gola dla drużyny z Dolnego Śląska strzelił w 36. minucie Michael Kostka, popisując się efektownym uderzeniem zza szesnastki. Krakowianie nie potrafili znaleźć drogi do bramki Jakuba Wrąbla, mimo że stworzyli sobie mnóstwo dogodnych okazji. Była ona dla nich tego dnia jak zaczarowana.
Na domiar złego dla Wisły kontuzji doznało trzech kluczowych zawodników. Przedwcześnie murawę opuścić musieli Angel Baena, Rafał Mikulec oraz Marko Poletanović. Ten drugi zabrany został przez karetkę po tym, jak bardzo poważnie ucierpiał po starciu z Juliuszem Letniowskim. Pierwsze doniesienia ws. stanu jego zdrowia mówią o złamaniach. Na tę chwilę nie znamy jednak szczegółów.
Po końcowym gwizdku arbitra głos w kwestii przyszłości trenera Mariusza Jopa zabrał, w rozmowie z serwisem „sport.tvp.pl”, prezes Wisły, Jarosław Królewski: – Mariusz Jop będzie kontynuował swoją misję w Wiśle Kraków. Nie będziemy robić już większych rewolucji w tym zakresie. Myślę, że udowodnił, że zna się na swoim fachu. Pomożemy mu w oknie transferowym i mam nadzieję, że rozpoczniemy następny sezon w spokoju. Myślę, że bardziej efektywnie, z efektownym zakończeniem.
– Naszym celem będzie utrzymanie najlepszych jakościowo graczy. Niestety nie mogę dziś obiecać, jak to się skończy. Każdy ma swoje marzenia, pragnienia i ambicje. Natomiast będziemy oczywiście chcieli zachować najlepszych graczy i trzon drużyny – dodał Królewski zapytany o Baenę i Angela Rodado. (FT)
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.