O tym jak ważne dla kibiców są Wielkie Derby Śląska przekonali się piłkarze Ruchu Chorzów. Podopieczni Waldemara Fornalika pokonali na wyjeździe Górnika Zabrze, a po powrocie do domu czekało nich niezwykle gorące powitanie. Feta w Chorzowie trwała do późnych godziny nocnych.
Wokół stadionu Ruchu przy ulicy Cichej zgromadziło się w nocy tysiące kibiców zaopatrzonych w szaliki, flagi i inne klubowe akcesoria. Rozśpiewani fani „Niebieskich” długo czekali na swoich piłkarzy i pomimo przenikliwego chłodu zgotowali im bardzo ciepłe powitanie.
Warto wspomnieć, że piątkowe zwycięstwo Ruchu z Górnikiem miało swój dodatkowy smaczek. „Niebiescy” po raz ostatni wygrali w Zabrzu w 1999 roku. Nie można się więc dziwić, że ich triumf wzbudził tak wielką euforię w gronie kibiców.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.