Defensywny pomocnik reprezentacji Polski latem był bohaterem najgłośniejszego transferu z udziałem kadrowiczów Adama Nawałki. Nie dość, że przeniósł się do najwyżej notowanej ligi na Starym Kontynencie, to jeszcze do klubu, który wygrał w poprzednim sezonie rozgrywki Ligi Europy. A na dodatek – błyskawicznie zaaklimatyzował się w Sewilli. I już dziś jest pewien, że wykonał ruch we właściwym kierunku.
ROZMAWIAŁ ADAM GODLEWSKI
I to nie tylko z tego powodu, że po przeprowadzce z północy Francji na południe Hiszpanii trafiłem do zupełnie innego, o wiele cieplejszego klimatu – mówi na wstępie Grzegorz Krychowiak. – W Sewilli inna jest kultura, kuchnia, a także zwyczaje. Musiałem się przestawić choćby dlatego, że w Andaluzji wszystko rozpoczyna i dzieje się później. Na przykład restauracje wieczorem są otwierane dopiero po godzinie 20 i dopiero wtedy można zjeść kolację. Szybko jednak przeprowadziłem się do domu, kartony zostały wypakowane, co także miało wpływ na szybką i bezproblemową aklimatyzację.
(…)
Zmartwiła pana rezygnacja z gry w kadrze już definitywnie ogłoszona przez Eugena Polanskiego? To jego osobista decyzja, więc nie pozostaje mi nic innego, jak podejść do niej z szacunkiem. Co nie zmienia faktu, że Eugen jest klasowym zawodnikiem, a przy okazji charakternym, który mógł sporo wnieść do naszej drużyny narodowej. Skoro jednak wybrał inną drogę, to właśnie na niej życzę mu powodzenia.
Był w ogóle lubiany w obecnej kadrze? Nie miał wewnątrz drużyny opinii farbowanego lisa? Wiem, że wiele osób z zewnątrz traktowało go jak obcokrajowca, ale my w środku kadry tak do tego nie podchodziliśmy. Eugen był lubiany, bo nie tylko dobrze mówił po polsku i z każdym starał się pogadać, ale też zawsze był uśmiechnięty. Był otwarty, skory do żartów, naprawdę świetny facet. Najważniejsze jednak, że czysto piłkarsko pasował do drużyny.
Dla pana rezygnacja pomocnika Hoffenheim to chyba jednak nie najgorsze rozwiązanie. Ubył przecież poważny konkurent do gry w kadrze. Nie podchodzę do tego zagadnienia w taki sposób. Konkurencja w zespole to najlepsze świadectwo jego siły. Jeśli wiesz, że na ławce siedzi gość, który może ci zagrozić, to pracujesz ze zdwojoną energią. I naprawdę lepiej, żeby w twojej głowie siedziała tak myśl niż obawa, że nie będzie miał cię kto dobrze zastąpić.
(…)
Cały wywiad w najnowszym numerze tygodnika Piłka Nożna! Już w kioskach!
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.