Krychowiak w innej galaktyce, czyli Sevilla gra z Barceloną
Już dwóch Polaków dostąpiło tego zaszczytu w sezonie 2014/15. Przemysław Tytoń z Elche oraz Arkadiusz Milik
z Ajaxu Amsterdam zagrali na Camp Nou, ale w obydwu przypadkach te wizyty kończyły się porażkami. W sobotę na jednym z najsłynniejszych stadionów świata gościć
będzie Grzegorz Krychowiak.
Grzegorza Krychowiaka czeka na Camp Nou bardzo trudny test
Defensywny pomocnik
Sevilli może być pierwszym Polakiem, który w tym sezonie osiągnie sukces w
starciu z Barceloną. Po 11 rozegranych kolejkach Primera Division Andaluzyjczycy
tracą do Barcy zaledwie dwa punkty, co sprawia, że sobotnia konfrontacja na
Camp Nou urasta do miana hitu 12. serii spotkań ligi hiszpańskiej.
Dlaczego można
przypuszczać, że Sevilla nie wróci z Barcelony na tarczy? Przede wszystkim
dlatego, że Duma Katalonii to w obecnym sezonie zespół chimeryczny. Drużyna
Luisa Enrique była w stanie rozgromić rywali pokroju Granady (6:0), czy Levante
(5:0), ale z drugiej strony potrafiła przegrać u siebie z Celtą Vigo (0:1) oraz
bezbramkowo zremisować na wyjeździe z Malagą. W ostatniej ligowej kolejce Barca
wymęczyła zwycięstwo w Almerii (2:1), ale aż do 73. minuty przegrywała z niżej
notowanym rywalem.
Barcelona, mimo ogromnych
możliwości ofensywnych, nie strzela w tym sezonie zbyt wielu goli. 25 bramek w
11 ligowych meczach wcale nie jest imponującym wynikiem, zwłaszcza w porównaniu
z dorobkiem Realu Madryt, który zdążył zaaplikować rywalom już 42 gole. Z
drugiej strony FC Barcelona może poszczycić się najlepszą defensywą w La Liga:
bramkarz Claudio Bravo dał się zaskoczyć do tej pory zaledwie pięć razy. Wszystkie
pięć goli Barca straciła w trzech ostatnich kolejkach.
Na co z kolei stać
Sevillę? Podopieczni Unaia Emery’ego zajmują obecnie piątą lokatę w tabeli, o trzy
miejsca za Barceloną. Drużyna z Andaluzji należy w tym sezonie do ścisłej
czołówki Primera Division, ale tylko w meczach u siebie. Na wyjazdach
Krychowiak i spółka przegrali dwukrotnie (0:4 z Atletico Madryt oraz 0:1 z
Athletikiem Bilbao) i były to ich jedyne porażki w bieżących rozgrywkach. Kluczem
do sukcesu w konfrontacji z Barceloną powinna być skuteczna gra w obronie, a z
tym elementem Sevilla ma w tym sezonie kłopoty. Tylko trzy z 11 rozegranych spotkań
zespół z południa Hiszpanii zdołał zakończyć bez straconego gola.
Wynik sobotniego
starcia w dużej mierze zależeć będzie od rozstrzygnięcia rywalizacji w
środkowej strefie boiska. Tam przed wielkim wyzwaniem stanie Grzegorz Krychowiak.
Reprezentant Polski, najprawdopodobniej w duecie ze Stephanem M’Bią, będzie
musiał zmierzyć się z wielkimi gwiazdami Barcelony. 24-latka czeka 90 minut
trudnych pojedynków głównie z Xavim, Ivanem Rakiticiem oraz Sergio Busquetsem. Wielkie
umiejętności i doświadczenie tych piłkarzy sprawią, że Krychowiak nie będzie
mógł sobie pozwolić na choćby najmniejszy błąd. Każda bowiem pomyłka w starciu
z Barceloną skutkować może utratą bramki. Z zawodnikami takiego formatu
Grzegorz Krychowiak rywalizował w tym sezonie tylko raz: w październikowym
meczu reprezentacji Polski z Niemcami bardzo skutecznie stawiał czoła między
innymi Toniemu Kroosowi oraz Mario Goetze.
Sam zainteresowany jasno określa cel jaki przyświecać będzie jego drużynie w sobotni wieczór. „Szczerze? Jakbym nie wierzył w zwycięstwo Sevilli z Barceloną, w ogóle nie wsiadłbym do samolotu, tylko został w domu. Z niecierpliwością czekam na pierwszy gwizdek na Camp Nou. Będzie ciężko, ale ten wieczór może należeć do nas!” napisał na Facebooku Grzegorz Krychowiak.
Mimo dużego potencjału
Sevilli i dalekiej od ideału formy Barcelony, to gospodarze pozostają faworytem
zdaniem bukmacherów. Kursy na zespół Luisa Enrique wynoszą około 1.20, podczas
gdy za zwycięstwo gości płaci się nawet 11 zł. Specjaliści od zakładów nisko
oceniają prawdopodobieństwo remisu w tym spotkaniu: za każdą złotówkę
postawioną na podział punktów zarobić można około siedmiu złotych.
Sobotnie spotkanie
będzie okazją do przełamania fatalnej passy Unaia Emery’ego w rywalizacji z Barceloną. Aktualny szkoleniowiec Sevilli w trakcie swojej kariery grał
przeciwko Dumie Katalonii 17 razy i ani razu nie zdołał odnieść zwycięstwa (pięć
remisów, 12 porażek). Warto też zaznaczyć, że Sevilla nie wygrała ligowego
meczu na Camp Nou od niemal 12 lat. W grudniu 2002 roku zespół z Andaluzji
rozbił Barcę 3:0 na jej terenie, ale od tamtej pory zanotował dziewięć porażek
w 11 spotkaniach.
22 listopada godz.
20:00 / Camp Nou
FC Barcelona – FC Sevilla
Przewidywane składy:
FC Barcelona: Bravo –
Dani Alves, Pique, Bartra, Alba – Busquets, Rakitić, Xavi – Neymar,
Suarez, Messi.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.