Manchester United nie nawiązuje już do swojej wspaniałej tradycji – uważa były szkoleniowiec zespołu, David Moyes. Chodzi mu o sposób zarządzania drużyną.
David Moyes krytycznym okiem patrzy na działania władz swojego byłego klubu
Szkocki szkoleniowiec został zwolniony z United w 2014 roku – niecałe 10 miesięcy po tym, jak zastąpił na stanowisku swojego słynnego rodaka i klubową legendę – Sir Alexa Fergusona. Zdaniem Moyes’a, kiedyś klub miał skłonność do zatrudniania brytyjskich menedżerów. W dodatku nie wywierał na nich nacisków podczas okienek transferowych.
– Tego już nie ma – uważa Moyes, prowadzący aktualnie Sunderland. – Nieco się w Manchesterze United zmieniło, ale takie tam właśnie podjęli decyzje – dodaje trener.
Po odejścia Fergusona z klubu szefostwo Czerwonych Diabłów wydało 480 mln funtów na wzmocnienia. Na Old Traffod trafiali m.in. Juan Mata (37 mln), Angel Di Maria (60 mln) czy Paul Pogba. Za ostatniego Anglicy zapłacili kosmiczną kwotę 89 mln funtów.
– Może zmieniło się to pod wpływem obecnej sytuacji, jednak Sir Alex podczas okienka transferowego zachowywał się właściwie i kupował mądrze – dodaje Moyes wyraźnie niezadowolony z bieżącej polityki swojego byłego klubu.
26 grudnia Szkot będzie miał okazję ocenić, czy Czerwone Diałby skorzystały na zmianach w sposobie zarządania. United na własnym terenie podejmą prowadzony przez Moyes’a Sunderland.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.