Czwarta kolejka Ligi Mistrzów jest momentem, kiedy pierwsze drużyny zapewniają sobie awans do fazy pucharowej tych elitarnych rozgrywek. Kto ma szansę na świętowanie sukcesu we wtorek i w środę?
Grupa A
Manchester United awansuje do fazy pucharowej jeżeli wygra z Benfiką, a przy okazji CSKA Moskwa nie zapunktuje w meczu z FC Basel.
Grupa B
Jeżeli PSG i Bayern wygrają swoje mecze – odpowiednio z Anderlechtem i Celtikiem – to zapewnią sobie miejsce w najlepszej szesnastce. Paryżanom może wystarczyć do awansu nawet remis z drużyną Łukasza Teodorczyka.
Grupa C
Chelsea lub AS Roma mogą zapewnić sobie awans jedynie w przypadku ponownego zgubienia punktów przez Atletico w domowym starciu z Karabagiem, a to mało prawdopodobne.
Grupa D
Podobna sytuacja jak w grupie B. Jeżeli Barca nie przegra z Olympiakosem, a Juve wygra ze Sportingiem to (prawie) wszystko będzie jasne.
Grupa E
Żadna z drużyn nie ma szans na zapewnienie sobie awansu do fazy pucharowej.
Grupa F
Manchester City może postawić kropkę nad i w Neapolu. Jeżeli piłkarze Maurizio Sarriego przegrają, a Szachtar ogra u siebie Feyenoord to SSC Napoli do awansu będzie potrzebować cudu.
Grupa G
Besiktasowi wystarczy remis z AS Monaco, aby zapewnić sobie awans.
Grupa H
Zwycięstwo Realu lub Tottenhamu w meczu na szczycie będzie niemal równoznaczne z awansem. Borussia nie powinna zgubić punktów z APOEL Nikozja, ale nawet w razie zwycięstwa może tracić sześć punktów do lidera.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.