Większość odpowiedzi związanych z Ekstraklasą w tym sezonie już znamy. Nadal nie wiemy jednak kto zostanie królem strzelców w rozgrywkach 2021-22.
Czy Ishak zostanie królem strzelców?
W grze o koronę króla strzelców są trzej zawodnicy. Faworytami przed 33 kolejką byli gwiazdorzy dwóch najlepiej punktujących klubów: Ivi Lopez z Rakowa Częstochowa oraz Mikael Ishak z Lecha Poznań. Hiszpan miał na koncie 18 goli i nie poprawił swojego dorobku. Ishak miał o jedno trafienie mniej, ale dzięki bramce z Wartą zrównał się z dotychczasowym liderem.
Niespodziewanie duetowi bramkostrzelnych stranierich wyrósł groźny rywal. Dzięki hat trickowi przeciwko Wiśle Kraków do 17 goli dobił Karol Angielski. Snajper Radomiaka ma szansę, aby w ostatniej kolejce prześcignąć Lopeza i Ishaka i założyć koronę.
W ostatniej kolejce Radomiak zagra w Gliwicach z Piastem, w którym kiedyś nie poznano się na umiejętnościach Angielskiego. Raków z Ivim Lopezem w składzie podejmie Lechię Gdańsk, zaś Lech na pożegnanie sezonu podejmie Zagłębie Lubin. Teoretycznie najłatwiejsze zadanie czeka więc Ishaka. Czy Szwed dołoży indywidualne trofeum do złotego medalu mistrzostw Polski?
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.