Nie było nam dane zobaczyć rewanżu argentyńskiego superfinału w Copa Libertadores. Barras bravas z River ostrzelali kamieniami i gazem pieprzowym autobus piłkarzy Boca Juniors, powodując rany i uraz oka u kapitana gości oraz pary rezerwowych. Zamiast święta futbolu obserwowaliśmy kolejny skandal z Argentyny. Kibole świętości żadnej nie uszanują.
BARTŁOMIEJ RABIJ
W przypadku omawiania argentyńskich rozgrywek pomijanie kwestii związanych z kibicami zawsze zdaje się srogim testem na ignorancję. Jak w żadnym innym państwie świata, właśnie w kraju Messiego kibice zdają się dotknięci szaleństwem na punkcie futbolu. Jak bowiem wyjaśnić w sumie idiotyczny atak na autobus gości, mając po pierwszym, wyjazdowym spotkaniu wynik 2:2 i mecz na własnym stadionie w całości wypełnionym swoimi kibicami? Atak – zdaniem CONMEBOL – miał miejsce przed stadionem, chociaż materiały wideo zarejestrowane przez kibiców telefonami komórkowymi pokazują, iż ostrzał prowadzono także z samego stadionu Monumental. Czyli River powinno dostać dyskwalifikację, 3:0 walkower dla Boca Juniors!
(…)
BORRACHOS DEL TABLON
W kibicowskim światku Buenos Aires życie łatwe nie jest. To nie monoklubowa Warszawa, gdzie poza nielicznymi z Polonii wszyscy kibicują Legii. Tu masz jeszcze w samej pierwszej lidze Argentinos Juniors, Velez Sarsfield czy San Lorenzo, nie mówiąc o Huracanie, All Boys Ferrocarril i kilku innych zawodowych ekipach ze stolicy! Do tego podziały wewnątrz klubów, gdzie rywalizuje zawsze kilka grup. A wszystkie mają ostrych jak brzytwa kibiców, którzy w odpowiednim momencie gotowi są pójść na noże. Pytanie tylko, dla czyjego dobra: swojego czy klubu? Borrachos del Tablon wypłynęli na szerokie – medialne – wody, kiedy w latach 90. zaczęli rozpędzać kibiców rywali nie tylko w Argentynie, ale też za granicą. Ich nieformalni liderzy stali się bohaterami tekstów prasowych, a już w XXI wieku analiz naukowych i książkowych. Pisano w nich o organizacji na wojskową modłę, o pionowej hierarchii, o powiązaniach ze światem przestępczym i politycznym oraz o inspirowaniu tego typu ruchów przez władze jeszcze z czasów autorytarnych rządów Juana Perona, który podobnie jak sąsiad z północy, Getulio Vargas z Brazylii, uznał, że futbolowe szaleństwo jednoczące setki tysięcy ludzi pod wspólną banderą to kapitalny materiał propagandowy. Kilka dekad później barras bravas stali się nie tylko znaczącą masą odbiorców klubowych pamiątek i biletów na mecze, ale też poważnymi graczami na rynku przestępczym oraz… politycznym! Trudno bowiem było (i do dziś niewiele się w tej kwestii zmieniło) o lepsze zaplecze polityczne niż kilkadziesiąt tysięcy zdyscyplinowanych i oddanych klubowej sprawie mężczyzn pchających za sobą kolejne tysiące dziewczyn, braci, sióstr, rodziców i przyjaciół. Masz za sobą barrasów, jesteś wielki! Obecny prezydent Mauricio Macri przecież tak budował kapitał polityczny. Najpierw 13 lat kierował Boca Juniors, potem w cuglach wygrał wybory na burmistrza Buenos Aires, przez kilka lat budował zaplecze polityczne, aż wreszcie został prezydentem kraju. Jego oponenci w walce o kierowanie krajem zresztą powielali dokładnie te same patenty, z tą różnicą, że nie wywodząc się z Boca Juniors czy River Plate, nie mogli mobilizować aż tak wielkich rzesz poparcia w świecie futbolu.
Jeśli zatem barras bravas są tak ważni, że już nie tylko prezydent klubu musi się z nimi liczyć, ale nawet burmistrzowie miast i inne szychy ze świata polityki, to i waga oraz znaczenie szefów grup znacząco wzrosło.
(…)
CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (49/2018) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.