Przejdź do treści
Kto ma najlepszy środek pola w ekstraklasie?

Polska Ekstraklasa

Kto ma najlepszy środek pola w ekstraklasie?

Tak to już w wielu dziedzinach życia jest, od samochodu po pudełko czekoladek, że najistotniejsze okazuje się to, co w środku. Futbol nie wymyka się tej prawidłowości.



KONRAD WITKOWSKI


Skuteczny napastnik to skarb, a bez dobrego bramkarza nie ma silnej drużyny, wiadomo. Mimo wszystko najważniejszy jest środek pola: to centrum dowodzenia, miejsce, gdzie zapadają kluczowe decyzje dla postawy zespołu. „Pokaż mi swoją drugą linię, a powiem ci, jaką masz drużynę” – to stary slogan, ale wciąż mający wiele wspólnego z prawdą.

– Środek pola to klucz w procesie budowania zespołu. Idealnie byłoby mieć lidera w każdej formacji, także w pomocy. To jednak nie zawsze się udaje i stąd zmiany schematów gry. Trenerzy kombinują, próbują różnych ustawień, starają się przezwyciężyć problemy kadrowe – mówi Marcin Baszczyński, 35-krotny reprezentant Polski, sześciokrotny mistrz kraju z Wisłą Kraków, dziś ekspert stacji Canal+.

GIGANCI

Kilka klubów PKO Ekstraklasy dysponuje – jak na warunki naszej ligi – bardzo silnym środkiem pomocy. Tercet Karlo Muhar, Pedro Tiba i Darko Jevtić sprawia, że druga linia jest największym atutem obecnego Lecha Poznań. Muhar wydaje się być ulepszoną wersją Łukasza Trałki, zawodnikiem aktywniejszym, ale też bardziej bezpardonowym. Chorwat koncentruje się na destrukcji, operuje tuż przed stoperami, lecz potrafi również inteligentnym podaniem zainicjować atak. Jego przeciwieństwem jest Jevtić, piłkarz na wskroś ofensywny, grający tuż za napastnikami, a czasem nawet na równi z nimi, pracujący w obronie tylko od wielkiego dzwonu. Te dwa żywioły umiejętnie łączy Tiba i to właśnie od postawy Portugalczyka w największej mierze zależy gra Kolejorza. Kłopot poznańskiej drużyny to znaczna dysproporcja między podstawowymi środkowymi pomocnikami a ich zmiennikami. W rezerwie są solidny Tomasz Cywka oraz młodzi Jakub Moder i Mateusz Skrzypczak. Wiele może dać Lechowi Filip Marchwiński, jednak trener Dariusz Żuraw jak na razie bardzo oszczędnie korzysta z 17-latka. W Poznaniu myślą jednocześnie o drugoligowych rezerwach, wobec czego bywa tak, że Marchwiński rozgrywa 90 minut w drugim zespole, zamiast siedzieć na ławce w Ekstraklasie.

W rozmowie z reporterem Canal+ w przerwie meczu Arka – Lech (0:0) pomocnik gdynian Michał Nalepa stwierdził, że Jevtić, Muhar i Tiba stanowią najlepsze trio w lidze. Są podstawy, aby zgodzić się z tą tezą (patrz ramka). Bardzo podobną jakość piłkarską prezentują środkowi pomocnicy Legii Warszawa oraz Jagiellonii Białystok, jednak Kolejorz aktualnie wygrywa wysoką dyspozycją swego tercetu na początku sezonu: w pięciu kolejkach Jevtić, Tiba oraz Muhar łącznie zdobyli trzy bramki i zaliczyli pięć asyst.

– Lubię efektowną piłkę, w związku z czym doceniam Lecha. Poznański środek pola wygląda bardzo solidnie, ciekawie i przede wszystkim kreatywnie. Kolejorz ma w tej części boiska duży potencjał. Grający bardzo widowiskowo Jevtić plus Tiba. Za nimi Muhar, który jeszcze się wkomponowuje do drużyny i nie jest do końca odkryty. Szkoda tylko, że nie ma tu żadnego polskiego akcentu – podkreśla Baszczyński. – Stawiam na pierwszym miejscu środek pomocy Lecha, jednak w pewnym stopniu wynika to z problemów innych drużyn. Interesująco mogłoby być na przykład w Wiśle Kraków, ale Vullnet Basha jeszcze nie jest w pełni zdrowy.

Legia góruje nad Lechem pod względem siły rezerwowych. W razie potrzeby Aleksandar Vuković może korzystać z Tomasza Jodłowca, Mateusza Praszelika czy Domagoja Antolicia. Ten ostatni pojawia się w podstawowym składzie, jednak gra stołecznej drużyny wygląda lepiej, gdy na jego miejscu jest Cafu. Legia sporo zyskała na przyjściu Waleriana Gwilii, który w mocniejszym towarzystwie prezentuje się jeszcze korzystniej niż w Górniku Zabrze. Gruzin odpowiada za kreowanie akcji ofensywnych, lecz jest innym typem zawodnika niż Jevtić – kiedy w pierwszej kolejce przeciwko Pogoni Szczecin (1:2) w jedenastce zabrakło Andre Martinsa, Gwilia ustawiony był bliżej linii środkowej i to on częściej, niż partnerujący mu Jodłowiec, cofał się na własną połowę, by rozgrywać. Wywołany do tablicy Martins to piłkarz kluczowy dla postawy środka pola wicemistrzów Polski: zdarzają się mecze, gdy nie jest szczególnie widoczny, ale zawsze pożyteczny. Portugalczyk stawia stempel na każdej właściwie akcji i pod tym względem jest bardzo podobny do swojego rodaka z Lecha.

– Trener Vuković nadal szuka optymalnego zestawienia środka, Legia potrzebuje stabilizacji w tej strefie. Często gra Antolić, a ja nie należę do zwolenników tego piłkarza. Martins to bardzo dobry zawodnik. Na inaugurację sezonu fajnie zaprezentował się młody Praszelik. Ten chłopak stanowi ciekawą opcję jako ofensywna dziesiątka, mam nadzieję, że dostanie więcej szans pokazania potencjału – ocenia Baszczyński.

Tylko na papierze trener Ireneusz Mamrot wystawia dwóch defensywnych pomocników. W rzeczywistości Jagiellonia Białystok ma środkowych pomocników ustawionych w linii prostej. Taras Romanczuk kompleksowo zajmuje się bronieniem, chociaż potrafi także zdobyć bramkę po stałym fragmencie, a Martin Pospisil to typowa ósemka działająca za linią środkową. Tercet uzupełnia Jesus Imaz, czyli pomocnik ultraofensywny, grający przez większą część meczu w zasadzie jako napastnik. Podstawowy środek pola Jagi to ścisła ligowa czołówka, a na dodatek białostocki zespół dysponuje sensownymi zmiennikami w osobach Marko Poletanovicia oraz Bartosza Kwietnia.

PRETENDENCI

W Lechii panuje bogactwo wyboru w drugiej linii, w obliczu czego dziwi przeciętny start rozgrywek w wykonaniu gdańskiej drużyny. Trener Piotr Stokowiec miesza w składzie, szukając optymalnego rozwiązania: w początkowych pięciu kolejkach sezonu Lechia wystąpiła w czterech różnych zestawieniach środka pola. Opcją podstawową wydaje się być tercet Tomasz Makowski, Jarosław Kubicki i Maciej Gajos. Piłkarze pod wieloma względami do siebie podobni, ale jednocześnie dobrze się uzupełniający. Makowski odbiera, Kubicki biega, a Gajos rozgrywa – choć to pewne uproszczenie stanu faktycznego. Zawodnicy płynnie wymieniają się w środku boiska, wobec czego trudno kogoś przypisać do konkretnej pozycji. Najbliżej własnej bramki najczęściej operuje Makowski (w pierwszej kolejce na jego pozycji wystąpił Daniel Łukasik, lecz najwyraźniej nie spełnił oczekiwań trenera). Zdobywca Pucharu Polski gra bez klasycznej dziesiątki, chociaż gdy na boisku są Patryk Lipski lub Rafał Wolski, ich poczynania koncentrują się głównie na ofensywie. Środkowych pomocników Lechii charakteryzuje uniwersalność, w razie potrzeby Gajos i Wolski mogą grać na skrzydłach. Kiedy Stokowiec już znajdzie złoty – nomen omen – środek, drużyna z Gdańska będzie bardzo mocna w tym sektorze boiska.

Pogoń spokojnie byłaby w czwórce najlepszych drugich linii Ekstraklasy, gdyby nie kontuzja Kamila Drygasa. Dla kapitana szczecińskiego zespołu sezon zakończył się zanim na dobre się rozpoczął. Bez niego środek pola Portowców traci przynajmniej 30 procent wartości, niemniej wciąż jest całkiem silny. Tomas Podstawski bez zarzutu realizuje zadania polegające na grze w destrukcji i dostarczaniu piłki do przednich formacji. Dzięki temu sporo swobody ma Zvonimir Kożulj, który wyrósł na gwiazdę ligi. Na przełomie sezonów w dziewięciu meczach zdobył osiem bramek i asystował przy pięciu. Ostatnio trochę zwolnił, ale pozostaje kluczowym piłkarzem Pogoni. Miejsce Drygasa w składzie dotychczas zajmowali grający bardziej ofensywnie Marcin Listkowski lub Sebastian Kowalczyk. Dobrym posunięciem Portowców powinno okazać się pozyskanie Damiana Dąbrowskiego, który w tym sezonie w barwach Cracovii nie rozegrał w lidze ani minuty, a jest wartościowym graczem na pozycję numer sześć bądź osiem.

– Jeszcze niedawno miałem dwóch faworytów, jeśli chodzi o środek pola, ale w przypadku obu drużyn ta formacja trochę się posypała w ostatnim czasie. Pogoń straciła szefa drugiej linii, czyli Drygasa, z kolei w Piaście bardzo dużo zmieniły transfery z klubu – przyznaje Baszczyński.

Wyborna postawa Śląska Wrocław na starcie sezonu to w znacznej mierze efekt przesunięcia Roberta Picha na pozycję ofensywnego pomocnika. Nominalny skrzydłowy bardzo dobrze czuje się, operując tuż za plecami napastnika. Słowak nie musi przejmować się defensywą, bowiem ma za sobą więcej niż solidną asekurację. Krzysztof Mączyński oraz Michał Chrapek ustawieni są obok siebie, na wysokości linii środkowej. Kiedy na boisku jest ciekawie rozwijający się Jakub Łabojko, jego partner w środku pola gra nieco wyżej, podczas gdy 21-latek koncentruje się na destrukcji. Zaletą całej trójki jest zmysł do gry kombinacyjnej i umiejętność rozgrywania. W razie potrzeby trener Vitezslav Lavicka może sięgnąć po Damiana Gąskę, Adriana Łyszczarza, Mateusza Radeckiego (aktualnie kontuzjowany) czy sprowadzonego niedawno Diego Żivulicia. 

SZARAKI

Najliczniejszą grupę w niniejszym zestawieniu stanowią średniacy. Można w tym gronie wyróżnić dwa rodzaje drużyn: takie, którym niewiele brakuje do wskoczenia na wyższą półkę, a także te z przeciętnym środkiem pola. Ta formacja może być siłą wspomnianej Wisły Kraków, kiedy do składu wróci Basha. Albańczyk powinien stworzyć interesujące trio z Vukanem Saviceviciem i Jeanem Silvą. Duży atut Kamila Wojtkowskiego oraz Patryka Plewki to status młodzieżowców. Jest także Rafał Boguski, któremu zdarzyło się już w tym sezonie spełniać rolę środkowego pomocnika. Zagłębie Lubin gra podobnie jak Lech czy Jagiellonia, a więc z jedną szóstką, ósemką i typowym playmakerem. Obowiązki wyłącznie defensywne ma Jakub Tosik, zaś kreatorem i najważniejszym elementem miedziowej układanki jest Filip Starzyński. Trener Ben van Dael zaskakuje tym, że częściej niż Bartosza Slisza, wystawia do gry Łukasza Porębę. Niespodziankę przygotował również Michał Probierz, u którego podstawowym środkowym pomocnikiem jest Sylwester Lusiusz. Gdyby nie przepis o młodzieżowcu, 19-latek raczej nie miałby miejsca w jedenastce, niemniej to właśnie on stanowi pomost między defensywnie nastawionym Januszem Golem a ofensywnym pomocnikiem Pelle van Amersfoortem.

Podobne do siebie w kwestii środkowych pomocników są Arka i Wisła Płock. Oba zespoły mają w środku pomocy zdecydowanego lidera oraz dwóch graczy starających się dotrzymać mu kroku. Większa dysproporcja jest w Płocku, gdzie Dominikowi Furmanowi towarzyszą Damian Rasak oraz Mateusz Szwoch. Z kolei w Gdyni jedynym zawodnikiem z pola, bo Pavels Steinbors w bramce niezmiennie pokazuje klasę, który może być względnie zadowolony z początku rozgrywek jest Michał Nalepa. 24-latek rozpoczął sezon na ławce, ale spędził na niej zaledwie 45 minut: w przerwie spotkania z Jagiellonią, gdy Arka przegrywała już 0:2, trener Jacek Zieliński przyznał się do błędu i za Gorana Cvijanovicia wprowadził Nalepę. Partnerują mu miewający przebłyski Adam Deja, a także Azer Busuladzić, którego dotychczasowa dyspozycja to nieporozumienie. Niewykluczone, że Zieliński w dłuższej perspektywie (zrobił to w meczu z Lechem) posadzi Bośniaka na ławce, na pozycję numer dziesięć wystawi Marcina Budzińskiego, a Nalepę przesunie bliżej własnej bramki.

Jeszcze kilkanaście dni temu Piast byłby znacznie wyżej notowany (pod względem wartości rynkowej znalazłby się tuż za podium), lecz odejście Patryka Dziczka degraduje środek pola mistrzów Polski do miana co najwyżej przeciętnego. Niby w Gliwicach przygotowano się na transfer młodzieżowego reprezentanta, pozyskując Sebastiana Milewskiego, ale nie do końca. W tej chwili poza podstawową trójką (Tom Hateley, Patryk Sokołowski i Milewski) Waldemar Fornalik ma do dyspozycji ledwie paru żółtodziobów. Wyjściem z sytuacji jest pozyskanie środkowego pomocnika, względnie modyfikacja ustawienia. A trzeba pamiętać, że trener Piasta już raz tego lata dokonywał gruntownych zmian w taktyce, po odejściu Joela Valencii.

Największa zaleta Górnika Zabrze to mnogość środkowych pomocników, choć nieco ograniczona po sprzedaży Macieja Ambrosiewicza do Wisły Płock. Trener Marcin Brosz korzysta z możliwości i co rusz próbuje innych kompozycji. W zasadzie jedynym pewniakiem jest Mateusz Matras na pozycji numer sześć. O środku pola Łódzkiego Klubu Sportowego trudno napisać coś poza tym, że jest bardzo chimeryczny.

ODMIEŃCY

Mamy w Ekstraklasie trenerów, którzy opierają się trendowi grania trójką środkowych pomocników. Konkretnie jest ich dwóch. Gino Lettieri zwykle – chociaż nie zawsze, bo w meczach z Cracovią (0:1) i Pogonią (0:1) postanowił zagęścić środek pola – decyduje się na grę bez klasycznej dziesiątki. Liderem drugiej linii jest Jakub Żubrowski, któremu najczęściej partneruje Ognjen Gnjatić. Wobec marnych wyników, Lettieri kombinuje: a to wystawi Wato Arweładze jako ofensywnego pomocnika, a to pośle stopera Adnana Kovacevicia w bój do środkowej strefy. Korona spisuje się słabo, ponieważ brakuje jej jakości w drugiej linii. Pod tym względem jest jedną z najsłabszych drużyn w stawce.

Jeszcze inny pomysł na środek pola ma Marek Papszun i jest swojej koncepcji wierny, nawet gdy zespołowi powinie się noga. Raków gra w sposób niespotykany u pozostałych drużyn Ekstraklasy: ma w środkowej strefie aż czterech zawodników, ustawionych w kwadracie. Igor Sapała i Petr Schwarz tworzą ciekawy duet – grają blisko siebie, niemal dublując się pozycjami, współpracują i dobrze się uzupełniają. Operują bliżej swojej bramki, jednak potrafią również kreować. Czech dysponuje niezłym strzałem z dystansu, choć na gola w Ekstraklasie jeszcze czeka. Natomiast napastnika wspierają Miłosz Szczepański oraz Andrija Luković lub Bryan Nouvier.

– Z zainteresowaniem obserwuję drugą linię Rakowa. Zawodnicy beniaminka pokazują się z dobrej strony. Wnieśli coś nowego i ciekawego do ligi. Cieszy fakt, że na pozycjach środkowych pomocników grają piłkarze kreatywni, a nie tylko ludzie od rozbijania ataków rywala – zauważa Baszczyński.

Nie będzie niespodzianką, jeżeli zaprezentowany ranking środka pola w znacznym stopniu pokryje się z końcową tabelą Ekstraklasy. W końcu kiedy ścigają się samochody, o rezultacie w głównej mierze decydują umiejętności kierowcy oraz moc silnika. Pozostałe elementy mogą tylko zwiększyć przewagę lub pogłębić stratę. 



TEKST UKAZAŁ SIĘ W OSTATNIM (35/2019) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej