Do końca sezonu 2020-21 w PKO Bank Polski Ekstraklasie pozostało 17 spotkań. Oprócz dwóch kolejek zostanie rozegrany także zaległy mecz pomiędzy Stalą Mielec, a Rakowem Częstochowa. Mistrza Polski już znamy, skład podium także – na jakie rozstrzygnięcia musimy jeszcze poczekać?
Legia na pewno zakończy sezon na szczycie. Wciąż jednak trwa walka o wicemistrzostwo Polski. Obecnie na drugim miejscu jest Pogoń Szczecin, która ma punkt przewagi nad Rakowem, ale częstochowianie rozegrali o jedno spotkanie mniej. Po wywalczeniu Fortuna Pucharu Polski jedno jest pewne – obie ekipy zagrają w drugiej rundzie Ligi Konferencji UEFA. Kwestią do rozstrzygnięcia pozostają tylko: kolor medalu oraz premia za zajęcie konkretnego miejsca.
Zwycięstwo Rakowa spowodowało, że liga będzie ciekawsza, bo czwarte miejsce da prawo gry w eliminacjach Ligi Konferencji. Dzisiaj na czwartej lokacie jest Piast Gliwice, ale drużyna Waldemara Fornalika musi być czujna. Wciąż w grze o puchary są: Lechia Gdańsk, Warta Poznań, Zagłębie Lubin i Śląsk Wrocław.
Drużyny z miejsc 9-12 nie walczą już o nic, oprócz konkretnych miejsc i premie za ich zajęcie. Mowa o: Jagiellonii Białystok, Lechu Poznań, Górniku Zabrze oraz Cracovii.
Najpoważniej spadkiem zagrożone jest Podbeskidzie Bielsko-Biała. Jeśli jednak Góralom udałoby się jakimś cudem wyjść z czerwonej strefy, to mogą jeszcze zepchnąć w nią: Stal Mielec, Wisłę Płock lub Wisłę Kraków.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.