Przejdź do treści
Kto pierwszy po Legii?

Polska Ekstraklasa

Kto pierwszy po Legii?

Trudno znaleźć argumenty przemawiające za tym, że Legia Warszawa mogłaby nie zostać mistrzem Polski. A jeszcze trudniej wytypować, jak ułoży się klasyfikacja za jej plecami. O miejscu na podium może myśleć niemal pół ligi.



Do mety pozostało sześć kolejek. To dużo, bo zgarnąć można aż 18 punktów, ale zarazem mało, jako że zmagania potrwają jeszcze tylko miesiąc, przyspieszając na finiszu (kolejki 25-27 zostaną rozegrane w ciągu dziesięciu dni). Kwestia mistrzostwa jest już w zasadzie rozstrzygnięta. Jeśli drużyna Czesława Michniewicza nie zacznie nagle gubić punktów na potęgę, tytuł może świętować jeszcze w kwietniu. W ostatniej fazie sezonu 2020-21 emocji trzeba więc będzie szukać gdzie indziej: w rywalizacji o utrzymanie oraz walce o pozycje tuż za plecami Legii.

W premierowej edycji Europa Conference League weźmie udział trzech reprezentantów PKO Bank Polski Ekstraklasy. Od pierwszej rundy eliminacji zmagania rozpocznie trzeci zespół w tabeli, natomiast wicemistrz kraju oraz triumfator Pucharu Polski przystąpią do kwalifikacji w rundzie drugiej. Miejsca do podziału wśród ligowców są więc dwa; względnie trzy, gdyby na podium uplasował się zdobywca krajowego pucharu, co może stać się udziałem Rakowa. Za to chętnych da się wyliczyć aż siedmiu. Jakie argumenty przemawiają za każdym z nich? Które kluby są w największym stopniu uprawnione do tego, by w planach na lato uwzględniać europejskie puchary?

GÓRNIK ZABRZE

Obecność śląskiej drużyny w niniejszym zestawieniu pokazuje, jak duży kapitał w Ekstraklasie stanowi udane wejście w sezon. W początkowej fazie rozgrywek Górnik zachwycał, nie brakowało głosów, że ten zespół będzie w stanie nawiązać do świetnego sezonu 2017-18. Marcin Brosz zaproponował ustawienie z trójką stoperów, zaś Jesus Jimenez strzelał jak na zawołanie. Czar prysł, kiedy rywale rozszyfrowali nową taktykę, a hiszpański lider obniżył loty. Mniej więcej od grudnia Górnik jest ligowym przeciętniakiem: zwycięża raz na kilka spotkań, brakuje mu stylu, nie wyróżnia się niczym, poza liczbą przebieganych kilometrów (średnio ponad 117 na mecz – najwięcej w lidze). Niewiele jednak z tego biegania wynika, gdyż zespół trenera Brosza stał się jałowy. Nie ma alternatywnych rozwiązań w ofensywie, straszyć może jedynie Jimenezem, bo na pewno nie bezproduktywnym jak na razie Richmondem Boakye.

Górnik wciąż ma szanse na podium, ale raczej tylko matematyczne. Może je zresztą szybko stracić, bo o ile kalendarz na końcówkę rozgrywek ma dość przyjazny, o tyle w najbliższych dwóch kolejkach czekają go potyczki ze Śląskiem Wrocław i Pogonią Szczecin.

LECHIA GDAŃSK

Przeszła drogę, na jaką liczył Lech Poznań. Przy Bułgarskiej zbyt długo wierzono, że Dariusz Żuraw zdoła postawić na nogi upadający zespół. Były już trener Kolejorza może udać się do Piotra Stokowca na kurs z tego zakresu.

– Nie jestem gorszym szkoleniowcem, niż byłem, gdy dwa razy graliśmy w finale Pucharu Polski. Kryzysy też uczą trenera. Jeśli wtedy potrafiłem sięgnąć po trofeum, to i teraz będę potrafił wyprowadzić zespół z kryzysu. I to jest moja deklaracja. Z niej proszę mnie rozliczać – oznajmił Stokowiec po kompromitacji z Puszczą Niepołomice. Nie rzucał słów na wiatr. Dawno nie było w polskiej piłce sytuacji, żeby trener otwarcie zapowiedział dźwignięcie drużyny z dużych kłopotów, a następnie faktycznie to zrobił. W ciągu dwóch miesięcy od tamtej porażki Lechia wywalczyła w lidze 16 na 21 możliwych punktów. Pucharowy blamaż paradoksalnie wyszedł gdańskiej drużynie na dobre: na początku lutego zajmowała dziesiąte miejsce w tabeli Ekstraklasy, obecnie spogląda w kierunku lokat medalowych.

Drużyna z Trójmiasta ma wiele argumentów, by celować wysoko. Przede wszystkim jest rozpędzona. Niezłą dyspozycję utrzymują kluczowi zawodnicy, na odkrycie wiosny w Gdańsku wyrasta 18-letni Jan Biegański. Niespodziewanym wzmocnieniem okazał się w ostatnich tygodniach Żarko Udovicić. Ponadto Lechia znacząco poprawiła grę w obronie.

Przed zespołem trenera Stokowca półtora tygodnia prawdy. Stanie w szranki z Piastem Gliwice, bezpośrednim konkurentem do gry w europejskich pucharach, Lechem prowadzonym przez nowego szkoleniowca, a następnie z Legią. Minimum sześć punktów w tym trójmeczu powinno otworzyć przed Lechią autostradę do miejsca na podium. Później będzie raczej z górki: w maju drużynę z Gdańska czekają wizyty w Płocku i Białymstoku, a także domowe spotkanie z Cracovią.

PIAST GLIWICE

Przypadek odwrotny do Górnika. Piast nie potrafił godzić rywalizacji na krajowym podwórku z eliminacjami Ligi Europy, co przypłacił fatalnym początkiem sezonu w Ekstraklasie. Punktował tak źle, że wróżono mu walkę o uniknięcie degradacji. W swoją koncepcję oraz jej wykonawców nie zwątpił natomiast Waldemar Fornalik, co w końcu przyniosło efekty. Pomiędzy ósmą a 24. kolejką Piast doznał zaledwie jednej porażki! Co interesujące, drużyna z Gliwic nie odmieniła diametralnie sposobu gry. Pod wieloma względami prezentuje się tak samo, jak na starcie rozgrywek, jest za to zdecydowanie skuteczniejsza i zwyczajnie ma więcej szczęścia. No i ta defensywa – w rundzie wiosennej zespół Fornalika broni najlepiej w stawce.

Piast napytał sobie biedy, odpadając z Arką w półfinale Pucharu Polski. Tym samym znacząco wydłużył, lecz nie zamknął całkowicie drogi do Europy. Jeżeli Jakub Świerczok dołoży jeszcze kilka bramek, a reszta drużyny będzie funkcjonować tak dobrze, jak od paru miesięcy, w gablocie trenera Fornalika może pojawić się kolejny medal. Gliwicki zespół ma jednak trudny terminarz. Zmierzy się z Lechią, Legią oraz Rakowem. A i konfrontacja z bijącym się o utrzymanie Podbeskidziem wcale nie musi być spacerkiem.

POGOŃ SZCZECIN

Jeszcze parę tygodni temu mogła marzyć o mistrzostwie, dziś musi się zastanawiać, jak zachować miejsce na podium. Do finiszu sezonu Portowcy startują z pole position, jednak wcale nie jest oczywiste, że załapią się do pucharów. Wiosenne zmagania w kilku aspektach obnażyły szczecińską drużynę: brak nie tylko klasycznej, ale i klasowej dziewiątki, minimalistyczne podejście (nie da się ciągle wygrywać 1:0), a także eksperymenty w drugiej linii. Najskuteczniejszej obronie w lidze nie przystoi tracić czterech bramek, nawet na stadionie lidera.

Pogoni potrzebna jest pewna wygrana, bodziec, który ponownie wprawi w ruch zespół Kosty Runjaica, a samemu trenerowi pokaże, komu warto zaufać w kluczowej fazie sezonu. Na kalendarz narzekać nie może. Pogoń pojedzie na stadiony beniaminków z Bielska-Białej oraz Mielca, gościć będzie też w Lubinie. Podejmie Górnika i Wartę Poznań. Największym wyzwaniem wydaje się starcie z Rakowem w ostatniej kolejce.

Kluczowe będzie, jak w decydujących momentach drużyna poradzi sobie z presją. To tylko pozory, że w Szczecinie nie ma dużych oczekiwań: kibice klubu, który ledwie dwa razy w historii był wicemistrzem kraju, nie chcą dłużej czekać na powody do dumy.

RAKÓW CZĘSTOCHOWA

Jako jedyny ma alternatywę w postaci Pucharu Polski. To spory kapitał, bowiem patrząc na terminarz, ryzykowne byłoby stwierdzenie, że Raków bez problemu utrzyma miejsce w ścisłej czołówce. Zespół Marka Papszuna zmierzy się z aż czterema innymi pretendentami do podium, poza tym czekają go potyczki z Lechem oraz Jagiellonią. Częstochowska drużyna ma w zanadrzu zaległy mecz ze Stalą, choć z drugiej strony zwiększy on natężenie gier w i tak już intensywnej końcówce sezonu.

Raków ma sporo piłkarskich zalet, jednak ostatnimi czasy uwidoczniło się także kilka mankamentów. Przede wszystkim problem ze stawianiem kropki nad „i”. Zespół trenera Papszuna przeważa w prawie każdym meczu, lecz coraz częściej ma kłopot z wyprowadzeniem decydującego ciosu. Stąd remisy z niżej notowanymi rywalami. Finisz rozgrywek w wykonaniu Rakowa pokaże, czy doświadczenie w walce o czołowe lokaty rzeczywiście jest tak ważne.

ŚLĄSK WROCŁAW

Biorąc pod uwagę, jak topornie grał Śląsk w ostatnich spotkaniach pod wodzą Vitezslava Lavicki, jego strata do czołówki jest zaskakująco mała. Podstawowy atut wrocławskiej drużyny nazywa się Jacek Magiera. Jeżeli świeże spojrzenie i pomysły nowego trenera trafią na podatny grunt, Śląsk może jeszcze namieszać. Zwłaszcza że kalendarz ma niezły – z Rakowem na wyjeździe będzie trudno, ale w pozostałych pięciu meczach zespół Magiery może celować w komplet punktów.

WARTA POZNAŃ

Dużym osiągnięciem beniaminka jest sam fakt, że można go umieścić w tym gronie. Drużyna Piotra Tworka znalazła się w tabeli nadspodziewanie wysoko, na co uczciwie zapracowała, lecz o medalach absolutnie nie myśli. Już osiągnęła rezultat ponad stan, zaś Warta w pucharach to byłoby totalne science fiction: po pierwsze, z racji ograniczonego potencjału kadrowego, po drugie, z uwagi na wymagającą końcówkę rozgrywek. Nie dość, że poznańskiemu zespołowi przyjdzie walczyć z Rakowem, Pogonią oraz Śląskiem, to jeszcze dwukrotnie obierze kurs na Kraków. Warta jest zjawiskiem bieżącego sezonu, ale wspięcie się ponad siódme miejsce będzie prawdopodobnie ponad jej siły.

***

Gdyby w nadchodzących kolejkach powtórzyły się rezultaty z konfrontacji poszczególnych drużyn w jesiennej części sezonu, siedem punktów za Legią znalazłaby się Pogoń. Do eliminacji Conference League zakwalifikowałby się także Raków, natomiast Piast musiałby liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w Pucharze Polski i triumf Rakowa w tych rozgrywkach. Dopiero na siódmej pozycji rozgrywki ukończyłaby Lechia.

KONRAD WITKOWSKI

TEKST UKAZAŁ SIĘ W NAJNOWSZYM WYDANIU TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA” (15/2021)

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Polska Ekstraklasa

Raków Częstochowa wypożyczył piłkarza

Raków Częstochowa wydał komunikat, za pośrednictwem którego poinformował o wypożyczeniu piłkarza.

2024.11.24 Czestochowa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2024/2025
Rakow Czestochowa - Korona Kielce
N/z Stadion Rakowa
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.11.24 Czestochowa
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2024/2025
Rakow Czestochowa - Korona Kielce
Stadion Rakowa
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Oto następca Rochy w Zagłębiu

Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.

Magdeburg, Sachsen-Anhalt, Deutschland, 03.08.2025: Avnet Arena: 1. Spieltag, Saison 2025/26, 2. Fussball-Bundesliga: 1. FC Magdeburg - Eintracht Braunschweig: Levente Szabó 11, Eintracht Braunschweig *** Magdeburg, Saxony-Anhalt, Germany, 03 08 2025 Avnet Arena 1 Matchday, Season 2025 26, 2 Soccer Bundesliga 1 FC Magdeburg Eintracht Braunschweig Levente Szabó 11, Eintracht Braunschweig Copyright: xdtsxNachrichtenagenturx dts_77384
2025.08.03 Magdeburg
pilka nozna , 2. liga niemiecka
1. FC Magdeburg - Eintracht Braunschweig
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Motor Lublin przedłużył kontrakt z kluczowym zawodnikiem

Motor Lublin ogłosił przedłużenie kontraktu z jednym z najważniejszych członków drużyny. Solidnie zabezpieczył jego przyszłość.

2025.07.20 Lublin pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026 
Motor Lublin - Arka Gdynia
N/z  Bartosz Wolski
Foto Ireneusz Wnuk / PressFocus

2025.07.20 Lublin Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026 
Motor Lublin - Arka Gdynia
Bartosz Wolski
Credit: Ireneusz Wnuk / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Hit staje się faktem! Adrian Przyborek trafi do wielkiego klubu Serie A!

Adrian Przyborek będzie grał w Serie A! Polski zawodnik trafi na Półwysep Apeniński, a Pogoń Szczecin zarobi spore pieniądze na swoim zawodniku.

2025.11.09 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Pogon Szczecin - Jagiellonia Bialystok
N/z Adrian Przyborek
Foto Szymon Gorski / PressFocus

2025.11.09 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
football Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Pogon Szczecin - Jagiellonia Bialystok
Adrian Przyborek
Credit: Szymon Gorski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Utalentowany obrońca zagra w Ekstraklasie

Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.

2024.09.30 Rzeszow
Pilka nozna Betclic 1 Liga sezon 2024/2025
Stal Rzeszow - GKS Tychy
N/z Michal Synos
Foto Lukasz Sobala / PressFocus

2024.09.30 Rzeszow
Football Polish First League season 2024/2025
Stal Rzeszow - GKS Tychy
Michal Synos
Credit: Lukasz Sobala / PressFocus
Czytaj więcej