W tym sezonie Legia często korzysta z usług trzech bramkarzy, ale w meczu może grać tylko jeden…
Pamiętamy, że sezon rozpoczął Kacper Tobiasz i spisywał się bardzo dobrze. Pojechał nawet na mundial jako bramkarz treningowy. Kilka tygodni temu nabawił się urazu i jego miejsce zastąpił Dominik Hładun.
Były golkiper Zagłębia Lubin również spisywał się bez zarzutu. Popisał się kilkoma świetnymi interwencjami, choć w ostatnim meczu popełnił kosztowny błąd.
– Hładun zagrał bodajże 6 meczów, starał się, by zapewnić nam spokój z tyłu, jego wkład w wyniki był spory. Jeżeli dokonuję oceny zawodnika, to nie patrzę tylko na jego ostatni mecz, tylko na generalną postawę przez cały sezon. Kiedy Dominik nie grał, był na ławce, to w treningach wspierał zespół, dawał z siebie wszystko i wykorzystał szansę. W Legnicy zdarzyła mu się nieszczęśliwa akcja, lecz była ona wynikiem niefortunnych zdarzeń w całej fazie spotkania. Nie chciałbym go z tego względu przekreślać. W niedzielę zagra od początku. – mówił na przedmeczowej konferencji trener Legii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.