Kto zarobił najwięcej na futbolu w 2013 roku? Ojciec Neymara!
Aż 50 milionów euro. Megagwiazdy: Leo Messi, Wayne Rooney, Zlatan Ibrahimović? Ależ skąd. Może tuzy trenerskiego fachu: Jose Mourinho, Fabio Capello? Też zły strzał. To musi być ktoś z grona superagentów piłkarzy. Jorge Mendes, którego klientem jest między innymi Cristiano Ronaldo? Też pudło. Królem Midasem futbolu został Neymar da Silva senior.
KAZIMIERZ OLESZEK
Ojcu gwiazdy Barcelony udało się rozbić bank z kilku zasadniczych powodów. Przede wszystkim jest on błyskotliwym biznesmenem, kutym na cztery nogi negocjatorem, a także dobrym rodzicielem. Sam będąc piłkarzem, ale najwyżej na poziomie drugiej ligi w Brazylii, wpoił synowi, że popłaca etos ciężkiej pracy, akuratne zachowanie, by wykorzystać do maksimum swój talent. Kiedy uznał, że jego latorośl jest już gotowa do podboju Starego Kontynentu, skontaktował się z decydentami Barcelony, którzy jeszcze w 2011 roku połknęli haczyk.
A był to bardzo cenny haczyk, właściwie haczysko. Bo jak wynika z wyliczeń hiszpańskiej gazety „El Pais”, Duma Katalonii musiała wyłożyć na transfer Neymara już grubo ponad sto milionów euro. Być może Barcelona nie musiałaby ujawniać rzeczywistych kosztów operacji pod tytułem sprowadzenie Neymara na Camp Nou, gdyby nie wścibstwo jednego z socios. Niejaki Jordi Cases złożył do sądu skargę, że jego klub, a konkretnie prezydent Sandro Rosell ukrywają przed członkami prawdziwą cenę transferu. Socio zeznawał pod przysięgą przed obliczem sędziego z Madrytu. Okazało się, że ponad 70 procent oficjalnej, czyli od razu podanej do publicznej wiadomości, sumy Barcelona przelała na konto firmy ojca Neymara.
(…)
Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika „Piłka Nożna”! Już w kioskach!
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.