Po tym jak Paweł Janas rozstał się z Lechią Gdańsk, w klubie rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania nowego trenera. Giełda nazwisk nie jest zbyt duża, jednak na czoło wyścigu o miejsce na ławce trenerskiej Lechii wysunął się zdecydowany faworyt.
Jest nim Leszek Ojrzyński, który obecnie pełni funkcję szkoleniowca Korony Kielce. Jego klub zmaga się z problemami finansowymi i jego przyszłość jest bardzo niepewna. Sytuację zamierzają wykorzystać włodarze Lechii, którzy są w stanie zaproponować młodemu trenerowi lepsze pieniądze, od tych które ten kasuje obecnie w Kielcach.
Ojrzyński, to jedno z największych odkryć minionego sezonu w T-Mobile Ekstraklasie. Skazywana na walkę o utrzymanie Korona, pod jego wodzą zaczęła odprawiać z kwitkiem kolejnych rywali i niemal do samego końca rozgrywek liczyła się w walce o mistrzostwo kraju i europejskie puchary.
Oprócz Ojrzyńskiego, z pracą w Gdańsku łączy się także Jacka Zielińskiego.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.