Hiszpańskie media nie mają wątpliwości, że Gerardo Martino, mimo że ma ważny kontrakt do 2015 roku, po sezonie opuści Barcelonę. Tamtejsza prasa już się zastanawia, kto będzie następcą argentyńskiego szkoleniowca.
Duma Katalonii przechodzi obecnie bardzo trudny okres. Zespół pod wodzą Martino odpadł z Ligi Mistrzów, przegrał w finale Pucharu Króla i po ostatniej porażce z Granadą traci do prowadzącego w Primera Division Atletico cztery punkty.
„El Mundo Deportivo” przedstawia czterech kandydatów, którzy w przyszłym sezonie mogą objąć stery klubu z Camp Nou. Zdaniem hiszpańskiej gazety największe szanse na prowadzenie Barcy mają Ernesto Valverde, Frank de Boer, Luis Enrique i Paco Jemez.
Valverde jest szkoleniowcem świetnie spisującego się w tym sezonie Athleticu Bilbao, a za jego wyborem optuje Andoni Zubizarreta, dyrektor sportowy Barcy. Jak zawsze pod uwagę jest brany Enrique, który był piłkarzem Blaugrany i trenerem drugiego zespołu.
De Boer z kolei ma ważny jeszcze przez trzy lata kontrakt z Ajaksem Amsterdam, ale sam przyznał, że Barcelonie się nie odmawia. Najniżej stoją natomiast notowania Jemeza, obecnego szkoleniowca Rayo Vallecano.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.