A co z Rakowem? „Medaliki” w najbliższą sobotę zagrają z Piastem Gliwice przy Limanowskiego w Częstochowie i to właśnie Papszun ma jeszcze poprowadzić drużynę. Tym samym pożegna się z zespołem oraz kibicami klubu spod Jasnej Góry.
Po jego odejściu zespół prawdopodobnie tymczasowo obejmie najbliższy współpracownik Papszuna, Dawid Kroczek. Do końca rundy jesiennej pozostał niespełna miesiąc, dlatego możliwe, że to właśnie on będzie odpowiadał za wyniki drużyny do zakończenia tej części sezonu. W tym czasie Raków będzie szukał nowego szkoleniowca, który będzie już odpowiadał za przygotowanie zespołu w przerwie między rundami.
Niewykluczone też, że Kroczek wykorzysta okres przejściowy, by przekonać do siebie władze Rakowa. Warto przypomnieć, że gdy Papszun opuszczał klub poprzednim razem, jego obowiązki na stałe również przejął ówczesny asystent – Dawid Szwarga.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Raków ryzykuje…. podobie jak to było z Szwargą