Najbliższe tygodnie i miesiące przesądzą o przyszłości Arkadiusza Milika. Polski napastnik zadecydował, że nie przedłuży swojej umowy z SSC Napoli, co oznacza, że podczas najbliższego okna transferowego zostanie sprzedany. Jak się okazało, chętnych na skorzystanie z jego usług nie brakuje.
Arkadiusz Milik nie może się uskarżać na brak zainteresowania (fot. Reuters)
Włoskie media poinformowały niedawno, że Milik odrzucił propozycję przedłużenia kontraktu. W Neapolu oferowali mu podwyżkę pensji do poziomu 4 milionów euro, jednak jak donosiły kolejne źródła, kością niezgody w rozmowach była klauzula odstępnego, której wpisanie do umowy forsował Aurelio De Laurentiis, prezydent Azzurich. Ta miała wynieść nawet 100 milionów euro i nic dziwnego, że piłkarz oraz jego przedstawiciele się na nią nie zgodzili.
W takiej sytuacji pod Wezuwiuszem nie mają już wyjścia i muszą sprzedać Milika, tak by ten po zakończeniu kolejnego sezonu nie odszedł za darmo. Spekuluje się, że Napoli zarobi na nim około 30-35 milionów euro, a w kolejce po polskiego napastnika mają ustawiać się kolejne kluby.
Tylko podczas kilkunastu ostatnich dni Milik był łączony z Interem Mediolan, Juventusem, Milanem czy Borussią Dortmund. Pod koniec ubiegłego tygodnia „Mundo Deportivo” poinformowało, że chrapkę na urodzonego w Tychach snajpera ma hiszpańskie Atletico Madryt, ale jak się okazuje, to wcale nie koniec długiej kolejki chętnych.
Znany włoski dziennikarz, Nicolo Schira uważa, że do gry o Arkadiusza Milika włączyły się dwa kolejne kluby. Jednym z nich jest londyński Tottenham, który zamierza dokonać wzmocnień w formacji ofensywnej, a przy okazji chce się zabezpieczyć na wypadek odejścia Harry’ego Kane’a, które zwiastują angielskie media.
Drugim klubem, który pojawił się na giełdzie jest FC Schalke 04. Niemców byłoby stać na wykupienie Milika, jednak tak jak w przypadku Tottenhamu, decydująca w kwestii ewentualnego transferu może być kwalifikacja zespołu do kolejnej edycji Ligi Mistrzów.
26-letni napastnik jest związany z SSC Napoli od 2016 roku. Tylko w tym sezonie wystąpił on na wszystkich frontach w 22 spotkaniach, w których strzelił dwanaście goli.