Podczas sobotniego meczu niemieckiej Bundesligi pomiędzy Borussią Dortmund a Bayernem Monachium doszło do spięcia na linii Kuba Błaszczykowski – Rafinha. Chwilę wcześniej Polak i Brazylijczyk dostali po żółtej kartce, tyle tylko, że dla zawodnika Bayernu był to drugi żółty kartonik.
O co chodziło w całym starciu z Rafinhą? – Nie wiem, ja przecież nic nie zrobiłem. Tak samo nie wiem, za co dostałem od sędziego żółtą kartkę, bo moim zdaniem nie faulowałem rywala. Po meczu udzielałem wywiadów dla niemieckiej telewizji i też nikt nie wiedział, za co zostałem ukarany. Chyba tylko arbiter mógłby powiedzieć, co takiego zrobiłem, że dał mi żółtą kartkę – mówi na łamach PS Błaszczykowski, który na tle Bayernu wypadł naprawdę bardzo dobrze.
Schodząc do szatni, Rafinha wymachiwał przed twarzą Polaka palcem, chciał go wyraźnie sprowokować. – Zawsze trudno jest utrzymać w takich sytuacjach nerwy na wodzy. Człowiek ma ochotę coś zrobić, oddać rywalowi, ale zdaje sobie też sprawę, że w ten sposób może osłabić drużynę. Dlatego trzeba się starać zachować spokój. Nawet jeśli we mnie się gotowało, to jednak tego po sobie nie pokazałem – tłumaczy Błaszczykowski.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.