Kubica i… Cracovia w amerykańskim „Sports Illustrated”
Dziennikarze „ESPN” dokonali nie lada pracy, przeglądając kasy 272 klubów sportowych w siedmiu dyscyplinach i w 10 krajach, próbując ustalić, które kluby płacą najlepiej na świecie. W podsumowaniu brano pod uwagę zarobki wszystkich sportowców w klubie, nie tylko wielkich gwiazd, wyłaniając elitę najlepiej płacących zespołów sportowych świata. Na pierwszym miejscu zestawienia podsumowującego 200 zespołów znalazła się Barcelona, z przeciętnymi tygodniowymi zarobkami wynoszącymi 152 130 dolarów, zaś na ostatnim, kolejna z drużyn La Ligi – Deportivo z tygodniówką 17 609 dolarów na zawodnika.
Na kolejnej z list przygotowanej w specjalnym, finansowym numerze miesięcznika „ESPN Magazine”, znalazła się… polska Cracovia. Lista obejmuje bowiem najlepiej zarabiających sportowców z poszczególnych krajów, a takim jest w Cracovii reprezentant Burundii Saidi Ntibazonkiza. Saidi nie ma na co narzekać, bo zarabia w Krakowie 315 tysięcy dolarów rocznie, przy przeciętnym dochodzie narodowym na mieszkańca jego kraju sięgającym zaledwie 115 dolarów.
Polski element tej listy to pozycja Roberta Kubicy jako najlepiej zarabiającego sportowca urodzonego nad Wisłą – zarobki Roberta „SI” obliczyło na dokładnie 10 657 895 dolarów rocznie, przy przeciętnym dochodzie na jego rodaka wynoszącym 11 311 dolarów.
Z listy jasno wynika, że nie ma jak być piłkarzem – spośród wszystkich dyscyplin sportowych, aż w 118 przypadkach najlepiej zarabiający sportowcy ze swoich krajów reprezentują piłkę nożną, zaś na następnym, z 18 reprezentami, jest koszykówka.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.