Niedawno Dariusz Kubicki niespodziewanie zrezygnował z prowadzenia Podbeskidzia, którego trenerem został niecałe trzy miesiące wcześniej. Decyzja była zaskakująca, bo zespół z Bielska-Białej dobrze prezentował się na początku rundy rewanżowej. Jak się okazało, powodem odejścia była propozycja pracy z grającego na zapleczu rosyjskiej ekstraklasy Sibiru Nowosybirsk. Ten zespół Kuba przejął jednak dopiero na początku kwietnia, gdyż trochę czasu zajęło mu załatwienie formalności związanych z wyjazdem.
ROZMAWIAŁ ZBIGNIEW MROZIŃSKI
(…)
– Nie było panu żal zostawiać Podbeskidzia, które udanie rozpoczęło rundę rewanżową ekstraklasy od efektownego zwycięstwa na własnym boisku nad Jagiellonią? Potem były wyjazdowe remisy z Wisłą i Śląskiem oraz minimalna tylko porażka z pierwszą w tabeli Legią?
– Z bólem serca odchodziłem z Podbeskidzia. Przecież na początku tego roku dano mi tam szansę pracy w polskiej ekstraklasie. Na dodatek wszystko szło w dobrym kierunku. Nieczęsto się zdarza, żeby tak owocnie układała się współpraca z władzami klubu, a tak było w przypadku moim i prezesa Wojciecha Boreckiego. Na pewno nie bez znaczenia było to, że prezes wywodzi się ze środowiska trenerskiego. Konsultowaliśmy każdą decyzję, omawialiśmy sprawy związane z drużyną. Z Sibiru zadzwonili do mnie, gdy wracaliśmy z Wrocławia po meczu ze Śląskiem. Potem przez całą noc zastanawiałem się, jak powiedzieć prezesowi o propozycji z Rosji. Gdybym otrzymał ofertę z jakiegoś polskiego klubu, na przykład z czołówki, nawet bajeczne finanse nie skusiłyby mnie do odejścia z Podbeskidzia. Zawodnikom również wytłumaczyłem powody swojej decyzji.
– Pańska decyzja była ogromnym zaskoczeniem, bo w lutym i marcu Górale prezentowali się o wiele lepiej niż jesienią.
– Przede wszystkim w okresie przygotowawczym dużo pracowaliśmy nad grą obronną. Już w meczach sparingowych na zgrupowaniu w Turcji traciliśmy mało goli. Tyle że nie zawsze to, co dobrze wychodzi w spotkaniach bez stawki, sprawdza się potem w lidze. Nam na szczęście udało się potwierdzić formę z przygotowań podczas meczów o punkty, więc byłem zadowolony z pracy wykonanej przez piłkarzy, a potem z ich postawy na boisku. Grali tak, jak sobie założyliśmy.
– Więc może z odejściem należało poczekać jednak do zakończenia sezonu i utrzymać drużynę w ekstraklasie. Szefowie rosyjskiego klubu odpowiedzieli, że nie wchodzi w rachubę przełożenie na lato mojego przyjścia. Jaki argument przeważył o tym, że zdecydował się pan na wyjazd na Syberię?
– To, że niedługo skończę 50 lat, więc już jestem trenerem w średnim wieku, i takiej propozycji mogę nigdy więcej nie otrzymać.
(…)
Cały wywiad w najnowszym wydaniu tygodnika „Piłka Nożna”
Sukces Ewy Pajor! Wygrana w El Clasico i kolejne trofeum do kolekcji
Barcelona Femeni sięgnęła po szósty tytuł Superpucharu Hiszpanii, odprawiając w sobotnim spotkaniu Real Madryt z kwitkiem. W podstawowym składzie Blaugrany wyszła napastniczka reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
Michał Nalepa znalazł nowy klub! Opowiedział o życiu w Turcji
Był bez klubu od września, kiedy to rozwiązano z nim kontrakt ze względu na limit obcokrajowców, a po kilku miesiącach czekania wiemy, gdzie będzie kontynuował swoją karierę. Opowiedział nam o tym, jak żyje się w Kraju Półksiężyca.