– Musimy zapomnieć o tym co się stało w Moskwie i myśleć o tym, co teraz czeka nas w Bełchatowie – młody napastnik Legii się nie pomylił. W poniedziałek Legia zagra z ŁKS na wyjeździe, ale nie w Łodzi, bo beniaminek nie może grać na swoim boisku.
Legia jest zdecydowanym tego faworytem, ale musi poważnie potraktować rywala. Po pierwszym udanym meczu w Lidze Europy ze Spartakiem Moskwa spisała się w lidze słabo, przegrywając u siebie ze Śląskiem, a bodaj najsłabiej wypadł Michał Kucharczyk, którego trener Maciej Skorża zmienił jeszcze przed przerwą. Potem przyszedł wspaniały mecz w Moskwie i gol między innymi Kucharczyka. Co zrobić, żeby nie powtórzyć błędu z meczu ze Śląskiem?
– Od pierwszego meczu w sezonie, gdy zagraliśmy z Gaziantepsporem widać było progres w naszej grze. Z meczu na mecz graliśmy coraz lepiej, co udowodniliśmy występem ze Spartakiem. Mecz ze Śląskiem był zdecydowanie wypadkiem przy pracy. W Moskwie udowodniliśmy, że potrafiliśmy pokonać silnego rywala na jego boisku. Sytuacja ze spotkania ze Śląskiem już się nie powtórzy – obiecuje młody napastnik Legii.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.