– Boniek to niech najpierw wyjaśni, na jakiej podstawie chce kandydować. Moim zdaniem nie ma takiego prawa – mówi na łamach Super Expressu wspierający kampanię Romana Koseckiego były piłkarz, poseł i piłkarski menedżer jednocześnie – Cezary Kucharski.
Zbigniew Boniek ostro walczy o wyborcze głosy. W miniony weekend przebywał na Dolnym Śląsku, gdzie spotkał się z prezesem Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej oraz prezesem Śląska Wrocław.
– Ewentualny wybór Bońka będzie złamaniem statutu PZPN. I co to za odnowa, skoro mielibyśmy nowe rozdanie zacząć od złamania statutu? – pyta Kucharski mając na myśli fakt, że Boniek wiele dni w roku spędza w Rzymie. Tyle tylko, że jest on zameldowany również w Bydgoszczy. Według Kucharskiego nie ma to większego znaczenia.
– Statut PZPN mówi, że trzeba w Polsce mieszkać, a nie być zameldowanym. I moim zdaniem Boniek tego warunku nie spełnia. Centrum życiowe Bońka to Włochy i każdy to wie.
Zibi jednak w swoim stylu bagatelizuje zarzuty Kucharskiego. – Stwierdzenie, że skoro mieszkam w Rzymie, to nie mogę startować w wyborach prezesa PZPN, jest śmieszne. Ten, kto tak mówi, nie zna statutu związku. Mieszkam i w Rzymie, i w Polsce. Takie to czasy, że ludzie przemieszczają się z miejsca na miejsce. Absolutnie nie przejmuję się tego typu zarzutami.
pka, Piłka Nożna źródło: Super Express fot. Łukasz Skwiot
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.