Do nieprawdopodobnego zdarzenia doszło podczas sobotniego starcia pomiędzy MSV Duisburg i Ingolstadt w 2. Bundeslidze. Nie popisał się Mark Flekken, bramkarz gospodarzy, który w momencie strzelenia przez rywali gola znajdował się we własnej bramce i spokojnie popijał wodę z bidonu.
Do kuriozalnej sytuacji doszło w 18. minucie spotkania, kiedy to wspomniany Flekken chciał wykorzystać moment, gdy piłka znajdowała się na połowie przeciwnika i wszedł do bramki, by ugasić pragnienie.
Bramkarz Duisburga nie zorientował się, że gra bardzo szybko przeniosła się jednak na połowę jego drużyny i piłka błyskawicznie znalazła się w jego polu karnym. Kolega Flekkena zgrał futbolówkę głową do własnego bramkarza, jednak ten nie miał o tym pojęcia, ponieważ był odwrócony do akcji plecami i spokojnie popijał wodę.
Nieobecność golkipera gospodarzy wykorzystał Stefan Kutschke, który dopadł do piłki i skierował ją do opuszczonej bramki. Kompletnie zaskoczony Flekken, kiedy już się zorientował, co się stało, stał niczym sparaliżowany, nie mogą przez jakiś czas wykonać żadnego ruchu.
Mecz zakończył się ostatecznie zwycięstwem Duisburga (2:1).
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.