We
wtorek rozpoczęła się szósta kolejka zmagań w Primera Division.
Notująca bardzo słaby start sezonu FC Barcelona tym razem nie
zawiodła i wygrała 2:1 z Villarrealem.
Foto: Albert Gea/Forum
Drużyna
prowadzona przez trenera Ernesto Valverde przed tą kolejką była
bezbłędna na swoim stadionie, za to koszmarnie spisywała się w
delegacjach. Domowa skuteczność została podtrzymana i we wtorkowy
wieczór na Camp Nou to gospodarze cieszyli się z kompletu punktów.
Barca
rozpoczęła spotkanie znakomicie. Już w szóstej minucie po precyzyjnym dośrodkowaniu Lionela Messiego z rzutu rożnego świetnym strzałem
głową popisał się Antoine Griezmann (na zdjęciu). Dla Francuza to trzecie
trafienie w tym sezonie w lidze hiszpańskiej.
Blaugrana
postanowiła pójść za ciosem. W 15. minucie gry Brazylijczyk
Arthur kapitalnie uderzył sprzed pola karnego i było już 2:0 dla
gospodarzy.
Villarreal
odpowiedział pięknym golem Santiego Cazorli w końcówce pierwszej
połowy.
Po
przerwie bramki już nie padły, wobec czego utrzymał się rezultat
korzystny dla Barcelony. Przynajmniej do jutra zespół trenera
Valverde pozostanie w czołowej czwórce tabeli ligi hiszpańskiej.
Kibiców
Barcy może za to martwić kolejna kontuzja Messiego. Argentyńczyk
rozegrał tylko 45 minut. Nie wyszedł już na boisko po przerwie, a
jego miejsce zajął Ousmane Dembele.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.