Przemysław
Tytoń nie zdołała zatrzymać napastników Athletiku Bilbao. W
sobotnim meczu 22. kolejki ligi hiszpańskiej Deportivo La Coruna
doznało na stadionie San Mames porażki 1:2. Polski bramkarz
rozegrał całe spotkanie w drużynie gości.
W starciu z Athletikiem Bilbao Przemysław Tytoń dwukrotnie musiał wyciągać piłkę z bramki (foto: Ł. Skwiot)
W
sobotni wieczór w Bilbao dość długo zanosiło się na
niespodziankę. Deportivo prowadziło na San Mames od końcówki
pierwszej połowy – w 42. minucie gry kapitalnym uderzeniem z
dystansu popisał się Emre Colak. Turecki pomocnik oddał strzał z
odległości około 25 metrów, a kopnięta przez niego piłka wpadła
w samo okienko bramki gospodarzy!
Po
przerwie Deportivo skutecznie się broniło, ale tylko do 71. minuty.
Wówczas do wyrównania doprowadził Iker Muniain. Po dośrodkowaniu
z prawego skrzydła głową uderzył Artiz Aduriz, ale jego strzał
zdołał wybronić Tytoń. Polak nie popisał się jednak w pełni
udaną interwencją, bowiem strącił piłkę wprost pod nogi
niepilnowanego Muniaina. Skrzydłowy Athletiku dopełnił
formalności, posyłając piłkę do bramki z bardzo bliskiej
odległości.
Losy
tego spotkania rozstrzygnęły się tuż przed końcem zmagań. W
przedostatniej minucie regulaminowego czasu gry Markel Susaeta
przytomnie podał w polu karnym do Aduriza, a doświadczony napastnik
zespołu gospodarzy płaskim strzałem zmusił Tytonia do
kapitulacji.
Na
San Mames Przemysław Tytoń rozegrał swój 12. mecz w Primera
Division w obecnym sezonie. Niestety, polskiemu bramkarzowi po raz
kolejny nie udało się zachować czystego konta.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.