Nie da się ukryć, że Diego Simeone zaciera ręce na myśl o tym, że Barcelona i Real będą musiały walczyć o ligowe punkty. Argentyński trener Atletico najbardziej chciałby, aby to spotkanie zakończyło się remisem. Wówczas, w przypadku zwycięstwa z Betisem, Rojiblancos zmniejszą stratę do Realu i powiększą przewagę nad Barceloną. Hiszpańska prasa rozpisuje się nad El Clasico, które ma rzekomo zadecydować o mistrzostwie, a Atletico po cichu robi swoje. Wydaje się, że lekki kryzys gracze Simeone mają już za sobą, a o mistrzostwie faktycznie może zadecydować mecz w ostatniej kolejce, w którym madrytczycy zagrają na Camp Nou z Barceloną.
Oczywiście remis w El Clasico byłby najkorzystniejszy dla Atletico, ale na dobrą sprawę każdy inny wynik, również stawia ich w dobrej sytuacji. Zależy z której strony na to spojrzeć. Bo jeżeli po trzy punkty sięgnie Real, Los Colchoneros będą wciąż tracić do lokalnego rywala trzy punkty (jeśli wygrają z Betisem), a ich przewaga nad Blaugraną wzrośnie do czterech punktów.
Jeżeli natomiast zwycięży Barcelona, zrobi się dużo ciaśniej w czołówce, ale plus dla Atletico będzie taki, że zrówna się punktami z Realem (wciąż biorąc pod uwagę wygraną z Betisem). Z której strony by na to nie spojrzeć, zespół Simeone musi zrobić swoje – wygrać w Sewilli.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.