Primera Division wznawia rozgrywki po dwutygodniowej
przerwie na mecze narodowych reprezentacji. Do gry wraca również Grzegorz
Krychowiak, który na ligowy występ w barwach Sevilli czeka od połowy marca.
Grzegorz Krychowiak wraca do składu Sevilli po absencji za żółte kartki
Dokładnie 15 marca (3:0
przeciwko Elche) Krychowiak rozegrał swój ostatni jak dotychczas mecz w zespole
z Andaluzji. Później polski pomocnik pauzował za nadmiar żółtych kartek w dwóch
starciach z Villarrealem: najpierw w rewanżu 1/8 finału Ligi Europy, a następnie
w meczu Primera Division. W najbliższą sobotę „Maszyna”, jak nazywany jest w
Hiszpanii Krychowiak, powinien wrócić do podstawowego składu Sevilli na
spotkanie z Athletikiem Bilbao.
Powrót Krychowiaka może
okazać się bezcenny dla zespołu Unaia Emery’ego. Sevillę czeka bowiem bardzo
trudna przeprawa: Athletic w ostatnim miesiącu był najlepszą drużyną w Primera
Division! Baskowie wygrali pięć ostatnich spotkań z rzędu, tracąc w nich
zaledwie dwa gole. Sposobu na pokonanie podopiecznych Ernesto Valverde nie
znalazł nawet wielki Real Madryt, który 7 marca przegrał w Bilbao 0:1. Bramkę w
meczu z Królewskimi strzelił Aritz Aduriz, którego prawdopodobnie zabraknie
w sobotnie popołudnie na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan. Najskuteczniejszy
strzelec Athletiku od kilkunastu dni zmaga się z kontuzją pachwiny.
Aduriz wpisał się na
listę strzelców w jesiennym starciu pomiędzy Bilbao a Sevillą. 2 listopada
ubiegłego roku na San Mames gospodarze wygrali 1:0. Teraz Andaluzyjczycy
postarają się zrewanżować za tamtą porażkę.
Sevilla goni w tabeli
zajmujące aktualnie czwarte miejsce Atletico Madryt. Grzegorz Krychowiak i
spółka nie mają jednak co liczyć na potknięcie mistrzów Hiszpanii w ten
weekend. Zespół Diego Simeone zmierzy się z ligowym outsiderem, Cordobą. Drużyna
z południa kraju zdobyła zaledwie punkt w dziesięciu ostatnich meczach i
absolutnie nic nie wskazuje na to, żeby fatalną passę miała przerwać właśnie w
spotkaniu z Atletico.
Jednym z najciekawszych
wydarzeń 29. kolejki La Liga będzie niedzielna potyczka o prymat we wspólnocie
autonomicznej Walencja. W stolicy regionu Valencia zmierzy się z Villarrealem,
w meczu, który może mieć bardzo duże znaczenie dla czołówki tabeli. Gospodarze
potrzebują trzech punktów, aby uciec przed goniącym ich Atletico. Z kolei goście
muszą wygrać, jeśli marzą o czymś więcej niż zajęciu szóstego miejsca na mecie
sezonu i grze w eliminacjach Ligi Europy. Minimalnymi faworytami tej
konfrontacji są gospodarze, a to z uwagi na fatalną postawę Villarrealu w
meczach wyjazdowych – w 2015 roku podopieczni trenera Marcelino ani razu nie
wygrali w lidze na stadionie rywala.
Bez niespodzianek powinno
obyć się w niedzielnych meczach gigantów. Real zagra na Estadio Santiago
Bernabeu z Granadą i zapewne powtórzy rezultat z jesieni, kiedy pokonał ekipę z
południa Hiszpanii 4:0. Trudniejsza przeszkoda do pokonania stanie na drodze
Barcelony. Zespół Luisa Enrique zmierzy się w Vigo z Celtą, z którą w
listopadzie 2014 roku sensacyjnie przegrał 0:1 na Camp Nou. Czy powtórka
tamtego rezultatu jest możliwa? Dwie porażki Barcy z ligowym średniakiem w
jednym sezonie wydają się nieprawdopodobne, ale…
W najbliższych dniach
hiszpańskich kibiców czeka prawdziwy ligowy maraton. Tuż po zapowiadanej w tym
miejscu 29. kolejce, piłkarze Primera Division przystąpią do następnych zmagań
– od wtorku do czwartku trwać będzie 30. seria gier. Po zaledwie dwóch dniach
przerwy, w sobotę 11 kwietnia, rozpocznie się już kolejka numer 31. Tym samym
drużyny rywalizujące w La Liga rozegrają po trzy mecze w ciągu około tygodnia.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.