Niespodzianka
na Estadio Municipal de Ipurua. W czwartkowym meczu szóstej kolejki
ligi hiszpańskiej Sevilla przegrała 2:3 na wyjeździe z SD Eibar.
Foto: Reuters
Czwartkowe
spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla gości ze stolicy
Andaluzji, którzy po pierwszej połowie prowadzili już 2:0. Wynik
zawodów w 11. minucie gry otworzył Lucas Ocampos. Argentyńczyk nie
zmarnował sytuacji „sam na sam” z bramkarzem, w której znalazł
się po kapitalnym podaniu od Joana Jordana.
Sevilla
podwyższyła prowadzenie w 33. minucie. Tym razem Ocampos znakomicie
zagrał w pole karne, a z bliskiej odległości piłkę do bramki
wbił Oliver Torres.
Wydawało
się, że zespół prowadzony przez trenera Julena Lopeteguiego (na zdjęciu) odniesie pewne zwycięstwo, tymczasem po przerwie Eibar ruszyło do
odrabiania strat. Kontaktową bramkę zdobył Chilijczyk Fabian
Orellana, który w 65. minucie nie pomylił się z rzutu karnego.
W
77. minucie gospodarze wyrównali stan rywalizacji. Fatalne
nieporozumienie stopera Diego Carlosa z bramkarzem Tomasem Vaclikiem
wykorzystał doświadczony Pedro Leon.
Zwycięstwo
Eibar zapewnił lewy obrońca Cote, który w 82. minucie popisał się
precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.