Hit ligi angielskiej na remis. Manchester City zremisował przed własną publicznością z Chelsea (1:1). Tym, który uratował jeden punkt dla gospodarzy był… Frank Lampard, który kilkanaście ostatnich lat spędził na Stamford Bridge. Cóż za przewrotność losu.
Mecz na Etihad Stadium był zapowiadany jako wielki hit 5. kolejki, jednak jego poziom zdecydowanie na rzucił na kolana. Jeśli ktoś oczekiwał wielkich emocji i pięknych bramek, to wszystko to otrzymał kilka godzin wcześniej na King Power Stadium, gdzie Leicester City stoczył pasjonujący boj z Manchesterem United (5:3).
Lepiej w spotkanie weszli gospodarze, jednak Thibaut Courtois nie był zmuszony do wykazanie się swoimi nieprzeciętnymi umiejętnościami. Minuty upływały i powoli, ale jednak, zaczęła się zaznaczać przewaga gości. Piłkarzom obu zespołów na pewno nie można było odmówić walki, czego efektem było wiele żółtych kartek.
Zawody były momentami bardzo brutalne i kwestią czasu było, gdy pierwszy zawodnik zostanie wyrzucony z boiska. Stało się to w 66. minucie, kiedy to sędzia Mike Dean pokazał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką Pablo Zabalecie.
Goście z Londynu bardzo szybko wykorzystali liczebną przewagę i w 71. minucie wyszli na prowadzenie. Eden Hazard posłał ze skrzydła świetną piłkę pod bramkę Manchesteru, a tam akcję zamknął Andre Schurrle, który z najbliższej odległości pokonał bezradnego Joe Harta.
Manuel Pellegrini próbował ratować sytuację i jak się okazało, jego roszady przyniosły rezultat. Na boisko wprowadzony został m.in. Lampard i to właśnie jego trafienie zdecydowało o podziale punktów. Co oczywiste, doświadczony Anglik, który jest legendą Chelsea, nie okazał radości po zdobyciu gola.
Do niespodzianki doszło w Liverpoolu, gdzie miejscowy Everton przegrał z Crystal Palace (2:3). Bramki dla gospodarzy strzelali Romelu Lukaku i Leighton Baines (rzut karny), natomiast dla ekipy z Londynu trafiali Mile Jedinak (rzut karny), Fraizer Campbell oraz Yannick Bolasie.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.