Przyszłość Wojciecha Szczęsnego w FC Barcelonie stoi pod znakiem zapytania. – Chcemy, żeby został – powiedział wprost Joan Laporta, prezydent klubu, zapytany o sytuację polskiego bramkarza.
Wojciech Szczęsny trafił do FC Barcelony jesienią 2024 roku. Początkowo polski bramkarz był zmiennikiem Iniakiego Peny, lecz w zimie wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, którego nie oddał nawet po powrocie do zdrowia Marca Andre ter Stegena.
W sumie Szczęsny rozegrał w barwach Dumy Katalonii 30 meczów, w których 14 razy zachował czyste konto i wpuścił 36 goli. Z Barceloną sięgnął po krajowy tryplet (LaLiga, Puchar Króla i Superpuchar).
Kontrakt Szczęsnego obowiązuje jedynie do końca czerwca. Nie jest tajemnicą, że Barca chciałaby zatrzymać 34-latka na dłużej.
– Nie ukrywam, że mam ofertę przedłużenia kontraktu o dwa lata. Muszę zdecydować wraz ze swoją rodziną, co będzie dla nas najlepsze. Życie naszej rodziny nie kręci się już tylko wokół Wojtusia. Tak było przez ostatnich paręnaście lat, ale myślę, że jestem to winny swojej żonie, żebyśmy takie decyzje podejmowali razem. Ja po prostu jeszcze nie zdecydowałem – przyznał ostatnio Szczęsny.
Joan Laporta, prezydent FC Barcelony, potwierdził ofertę klubu. – Chcemy, żeby został [Szczęsny – przyp.]. Ostatnio świętował zwycięstwo, paląc cygaro. Widziałem w nim chęć pozostania. Mamy też dobrych bramkarzy w drużynie rezerw i w akademii piłkarskiej – powiedział Laporta w wywiadzie dla La Vanguardia.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.