Jedni i drudzy w przyszłym sezonie będą rywalizować w I lidze. Jedni i drudzy inaczej jednak odczuli spadek. Dla Puszczy dwa lata nieprzerwanej obecności w Ekstraklasie to historyczny sukces. Dla Śląska, ustępującego wicemistrza Polski, degradacja po siedemnastu latach to z kolei katastrofa.
Niezależnie od towarzyszącego spadkowi kontekstu, jedni i drudzy w swoim ostatnim meczu na poziomie Ekstraklasy chcieli godnie pożegnać się z najwyższym szczeblem rozgrywkowym w Polsce.
W meczu o honor padł remis. Puszcza objęła prowadzenie w 26. minucie za sprawą Łukasza Sołowieja. Śląsk doprowadził do wyrównania w 66. minucie po bramce Al Hamlawiego.
Puszcza finiszowała na ostatnim miejscu w tabeli. Podopieczni Tomasza Tułacza zasłużenie zamykają tabelę. Żubry w przekroju całym rozgrywek straciły najwięcej goli (63) i jednocześnie zanotowały najwięcej porażek (18).
Śląsk z kolei zakończył sezon na przedostatnim miejscu. Czy zasłużenie? Tak. Czy jest to miejsce dla klubu pokroju WKS-u? Zdecydowanie nie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.